Apoteoza

ZBLIŻ się nieśpiesznie, Edenie!
Usta cię niezwyczajne;
Pij twe jaśminy niepewnie... Więcej→

Indeks, Natura

LINKI do wierszy w porządku pierwodruku, Nowe chodzą stopy po moim ogrodzie, Kwiecie maja, Dlaczego? Więcej→

Nowe chodzą stopy po moim ogrodzie

NOWE chodzą stopy po moim ogrodzie,
Myszkują w darni palce nowe;
Trubadur jakiś, pośród wiązów na kępie
Wyjawia, jaka tam samotność. Więcej→

Kwiecie maja

JAK punkcik; różowa,
Tycia, rozpachniona,
W kwietniu tajemnicza,
W maju promienista,
Hołubiona od mchów,
Wsławiona aż od wzgórz... Więcej→

Dlaczego?

TO pszczoły pomrukiwanie
Nadaje mi czarowanie.
Jak by ktoś pytał, dlaczego,
Umrzeć mi byłoby łatwiej
Niż opowiedzieć. Więcej→

A może by tobie kwiat kupić?

A MOŻE by tobie kwiat kupić?
Tyle że ja nie sprzedaję.
To gdyby tak tobie pożyczyć,
Na czas aż żonkil ta panna
Czepek swój rozwiąże żółcony... Więcej→

Miodu znacznik firmowy

MIODU iodu znacznik firmowy
Nie kłopocze pana pszczoły... Więcej→

Piosnką posłużenie

JEDNI idą w szabas do kościoła,
A ja w domu przestrzegam,
Wraz z wróblowym mym chórzystą
Pod ogrodu zwieńczeniem. Więcej→

Pszczoła się mnie nie boi

P SZCZOŁA się mnie nie boi,
Znam się z motylem;
Ludzie leśni, urodni
Goszczą dobrotliwie. Więcej→

Letnie zastępy

TĘCZA z kiermaszu właśnie!
Widok jak na światowy kaszmir
Postrzegam wyraźnie!
Albo to pawia trenu purpura
Na równinie, za piórem pióro
Sama się rozpruwa!

Marząc, wachlują się motyle,
Senne wody szum podejmują
W ton lata zeszłego.

Z jakiejś słonka fortecy starej
Jedna w drugą, pszczoły jak hrabie
Mruczą idąc ławą! Więcej→

Trawy

TRAWY zajęcia mają tyle —
Sfera prostej zieleni,
Jak wypielęgnować motyle,
A też pszczoły weselić;

Bujać dzień cały w ładne tony,
Które bryzy przysłały,
Hołubić w swym łonie słońca blask
I wszem a wobec kłaniać... Więcej→

Dróżka, co jej człek nie zrobił

DRÓŻKA co jej człek nie zrobił,
Oku dostępna,
Otwarta dla dyszla pszczoły
I dla motyla zaprzęgu. Więcej→

Letni kapuśniaczek

SPADŁA kropelka na jabłonkę,
Na dach kolejna jedna;
Z pół garści, cmoknęło okapy
I na stryszkach wesele.

Kilka wspomóc poszło strumyczek,
Co szedł morzu pomagać.
Ja wysnułam, gdyby to perły,
Naszyjnik byłby jaki! Więcej→

Chorał dnia

JEST coś takiego, w dobie letniej,
Powolne jak żarów jej gaśnięcie,
Co napawa mnie dostojeństwem.

Coś takiego, w letnim południu —
Lazurowa głębia, nastrój bez słów,
Transcendentalne uwznioślenie.

A gdy dokonuje się noc letnia
Jest coś jak jasność, która urzeka,
By ją zobaczyć, dłonie splatam;

Kryję zaraz zbyt dociekliwą twarz,
By gracja ta wiotka, a lśniąca tak
Gdzieś za daleko mi nie pierzchła. Więcej→

Zachodu słońca morze

ZEMIA, gdzie zachód słońca przybija,
Brzegi Żółtego Morza:
Gdzie się zrodziło, pokąd kołysze,
To tajemnica zachodnia! Więcej→

Pąsowa dzięcielina

JEST kwiatek, co go pszczoły wolą,
Motyle pożądają;
Jednać demokratkę pąsową
I kolibry sięgają;
A jaki by ją mijał owad,
Miodu waży się miara
W proporcji względem jego głodu
I jej przygotowania. Więcej→

Pan pszczoła

JAK sznur wagonów na szynach z pluszu,
Ospałego pana pszczołę słychać:
Szerzy się po kielichach niesnaska,
Budowlach tych aksamitnych,
Co dzierżą, póki w napaści słodkiej
Rycerskość ich nie ulegnie,
On zasię sunie w szranki, zwycięski,
By dalej ujarzmiać rozkwit. Więcej→

Przeczucie

PRZECZUCIE to na trawniku cień ten długi
Wskazanie, że zachodzą słońca... Więcej→

Jak dzieciaki gdy mówią gościom dobranoc

JAK dzieciaki gdy mówią gościom dobranoc
I odwracają się z ociąganiem,
Moje kwiaty unoszą ładne usteczka
I nocne koszulki zakładają. Więcej→

Aniołki, o wczesnym poranku

ANIOŁKI, o wczesnym poranku,
Da się widzieć między rosami;
Śmieje się, skłoni — zerwie, frunie:
Czyż ten pąk kwietny nie dla nich? Więcej→

Nieśmiała tak

NIEŚMIAŁA tak, gdy ją wyśledziłam,
Taka ładna, tak wstydliwa!
A tak ukryta w swoim listowiu,
Żeby nie odnalazł jej nikt... Więcej→

Dwa światy

NIE staje się inne, szerokie przestworze —
Pory roku pasują tak samo,
By się stać południami, poranki kwitną
I strąki spiekoty otwierają. Więcej→

Góra

GÓRSKI masyw siadł na równinie
Siedzisku jego wiecznym,
Obserwacje jego wszechstronne,
Wejrzenie jego wszędzie. Więcej→

Dzień

POWIEM ci, jak słońce wstało —
Wstążeczka po wstążeczce!
Ametystem opłynęły baszty,
Wieści, jak wiewiórki biegły!

Wzgórza czepce odwiązały,
Wróblowe wszczęły kweres.
A ja do siebie rzekłam cicho,
„To słońce było pewnie!” Więcej→

Motyla szatka

W STYLU a priori, motyla szatka,
W chryzoprazu wieszana komnatkach,
Dziś w wieczór przyobleczona. Więcej→

Wiatr

Z TYCH, co się szeroko rozlegają dźwięków,
Nie ma dla mnie zawołania
Jak ta stara rytmu miarka w drzew gałęziach,
Bez frazy akompaniament
Wiatr ją czyni jakby aktem dłoni jakiejś,
A palcami czesze niebo,
Potem się waha, z nut kiściami opada
Dozwolonych mi, a bogom.

Gdy w zespołach wojażują sobie wiatry,
I po drzwiach przy tym brzdąkają,
Aż się ptastwo chowa wyżej,
Co by trwać w orkiestrowanie... Więcej→

Śmierć i życie

WIDAĆ, że bez niespodzianki
Kwiatkowi co jest skłonny,
Mróz w zabawie ścina kielich
Krzepkością wypadkową. Więcej→

To było później

TO było później, gdy lato poszło,
Niż kiedy przyszedł sobie świerszcz;
Ale znać było, zegar ten miły
Mówił, nam czas do domu iść. Więcej→

Indiańskie lato

TO w takie dni ptaki wracają
Jeden czy dwa, bardzo niewiele,
By sobie wstecz pospozierać.

To w takie dni niebo przywdziewa
Kuglarstwo stareńkie czerwcowe —
Mylenie błękitno-złote. Więcej→

Jesień

PORANKI są korniejsze niż były,
Orzechy pobrązowiały;
Jeszcze krąglejsze są jagód lica,
Róża z miasta pojechała. Więcej→

Chmurność

C MURY podłe, a niebo jest nisko;
Płatek śniegu podróżny
Poprzez stodołę bądź też ścierniskiem,
Debatuje, czy pójdzie. Więcej→

Choina

M YŚLĘ, lubi stać choina
Na śniegowym brzegu;
Zadowala to jej rygor,
Niesie ulgę w lęku,
Gdy człek w dziczy musi wyżyć,
Sycić, na pustkowiu —
Jałowej szadzi to instynkt,
Potrzeby lapońskiej. Więcej→

Jest nachylenie światła

JEST nachylenie światła,
W popołudnia zimowe;
Przytłacza, jak powaga
Tumskich melodii.

Z Niebios przywodzi smutek;
Blizny nie odnajdziemy,
Różnica wewnątrz tylko,
Gdzie słów są sensy. Więcej→

Indeks, Życie

(1) SUKCES
Sukces ma smak najsłodszy
Tym, co go nie kosztują…
(2) NIEŚĆ NASZ WYMIAR NOCY
Nasz wymiar jutrzenki…
(3) ROUGE ET NOIR
Duszo, czy znów będziesz ciskać?
Przez samo takie ryzyko... Więcej→

Sukces

SUKCES ma smak najsłodszy
Tym, co go nie kosztują;
Nektar przychodzi pojąć
W potrzebie okrutnej.
Nikt w tej hurmie purpury,
Która flagę dziś wzięła,
Formuły dać nie umie
Tak jasnej, zwycięstwa... Więcej→

Nasz wymiar nocy

N IEŚĆ nasz wymiar nocy,
Nasz wymiar jutrzenki;
Nasz udział w szczęściu objąć,
Miarę potępienia. Więcej→

Rouge et Noir

D USZO, czy znów będziesz ciskać?
Przez samo takie ryzyko
Setki naprawdę straciły,
Lecz dziesiątki miały wszystko. Więcej→

Rouge Gagne

RADOŚĆ Radość! Jaka to jest radość!
Jeśli przegram — pognębienie!
A jak to ja, biedna,
Na rzut postawiłam jeden;
Zyskałam! Tak! Tu chwiało się
Po stronie zwycięstwo!

Życie jest życiem, śmierć śmiercią!
Tchnienie, tchnieniem; szczęście — szczęściem!
A jeśli mi przegrać,
W najgorszym, słodko znać prawdę.
Porażka znaczy porażkę.
Gorzej już nie będzie! Więcej→

Koniec burzy wielkiej

KONIEC burzy piekielnej nareszcie!
Czterech się uporało do lądu,
Na marne razem poszło czterdziestu
W kipieli piaskowej.

Uderzaj w dzwon, na ratunek skąpy!
W dzwon bij, na pomoc duszom poczciwym —
Sąsiad i przyjaciel i pan młody,
W obrocie szczerkliny! Więcej→

Jeśli jedno od upadku serce uchronię

JEŚLI jedno od upadku serce uchronię,
Na darmo żyć nie będę;
Jeśli jednemu ulżę w udręce żywotowi,
Czy chociaż ujmę cierpień... Więcej→

Prawie!

W ZASIĘGU dłoni!
W mocy dotyku!
Mogłam tej dróżki spróbować!
Spacerkiem przez wioskę idąc,
Spacerkiem również — w dal od niej! Więcej→

Jeleń, zraniony

JELEŃ, zraniony skacze najwyżej,
Jak mówi łowca, słyszałam;
Jest to przystępem śmierci jedynie,
Wnet, cisza między krzewami. Więcej→

Przyjemności wpierw

P RZYJEMNOŚCI wpierw pragnie serce,
Potem, od bolenia wymówki;
A potem, tych małych uśmierzeń
Co na udręczenie znieczulą... Więcej→

W bibliotece

C ENNĄ a kruchą jest mi przyjemnością
Tekst napotkać sędziwy
W stulecia jego odzianiu typowym;
Przywilej to, jak myślę,
Uchwycić dłoń tę szacowną,
A ogrzewając w swoich,
Passus odbyć w przeszłość, lub dwa
Do czasów jego młodych.

Osąd jego przedni zbadać,
Zmiarkować umiejętność,
Co umysłów tyczy wzajem,
W pisarstwie wielu wieków... Więcej→

W szaleństwie

W SZALEŃSTWIE wiele jest duchowego zamysłu
Oku spostrzegawczemu;
Zmysłu zaś wiele wariactwem bywa najczystszym. Więcej→

O nic innego nie poprosiłam

O NIC innego nie poprosiłam,
Innego — nie broniono niczego.
Istność za to złożyłam w ofercie;
Kupiec się możny do mnie uśmiechnął. Więcej→

Zastrzeżenie

DUSZA wybiera własne towarzystwo,
Potem drzwi zamyka;
Na pierwszeństwie woli jej duchowym
Nie ma już ucisku. Więcej→

Sekret

SĄ te, co umykają wiele —
Godziny, ptaki, trzmiele:
Elegie im nie są potrzebne.

Są takie, co pozostają tu —
Jak wieczność, wzgórza, smutki:
I te niewiele mają skutku. Więcej→

Samotny dom

OD tej drogi, znam domy samotne,
Co rabuś upodobałby sobie —
Osłony drewniane,
Okna niskie,
Zapraszają
Na portyki,
Dwóch by wpełzło:
Jeden miał narzędzia,
Drugi patrzył,
Aby wszystko śniło;
Starej daty oczy
Niełatwo zaskoczyć! Więcej→

Odważnie jest głośno walczyć

ODWAŻNIE jest walczyć głośno,
Lecz wiem, jeszcze przystojniej,
Dozwalać w sobie na szarżę
Kawalerii żałości.

Wygrać — bez narodów wzroku,
Przegrać — gdy nikomu dbać;
Umierać, kiedy kraj żaden
Z patrioty mirem zważa. Więcej→