Chorał dnia

ENG

Jest coś takiego, w dobie letniej,
Powolne jak żarów jej gaśnięcie,
Co napawa mnie dostojeństwem.

Coś takiego, w letnim południu —
Lazurowa głębia, nastrój bez słów,
Transcendentalne uwznioślenie.

A gdy dokonuje się noc letnia
Jest coś jak jasność, która urzeka,
By ją zobaczyć, dłonie splatam;

Kryję zaraz zbyt dociekliwą twarz,
By gracja ta wiotka, a lśniąca tak
Daleko mi nie uleciała.

Nie przestają palce czarodziejskie,
Purpury potok w torsu obrębie
W biegu opiętym ciągle się wierci;
Eos wznosi bursztynu proporzec,
A Helios wzdłuż turnicy dowodzi
Wozem swym czerwonopłomiennym;

Jak kwiatom co baśń znają o rosie,
A same bez drobiny nagrody
Uniosły się brwi obydwojga;

Czy pszczołom co imię miały lata
Za plotkę jakąś może, bądź majak
Ni lato im spełnić umiało;

Istocie arktycznej, tkniętej mgliście
Tropiku nutą — a ptak wędrowny
Jej właśnie lasowi przysporzył?

Jak wiatru sygnał, uchu jasny,
Powściągliwe i niewymyślne,
Wcześniej znajome, wysycone,
Bez napomknienia — niebo nastało:
Żywotom, co miały swe wyznanie
Za chorały, nader bogate.

Pierwodruk, Natura XII, 12
Johnson 122 | Franklin 104

Tłumaczenie Teresa Pelka, 2017.
Tekstu można używać pod którąkolwiek z tutejszych licencji:
Licencja Creative Commons 4.0, BY-SA 3.0, Licencja 2.5.
*****
Jeśli jej umiejętność została wzięta za nadnaturalną, świat może i nigdy nie widział jej oryginalnego pisma. Zapraszam do Wierszy Emilii Dickinson w przekładzie Teresy Pelka: zwrotka tematyczna, notki o inspiracji greką i łaciną, korelacie z Websterem 1828 oraz wątku arystotelesowskim: „Rzecz perpetualna — ta zasadza się nie na czasie, ale na wieczności”.
Format elektroniczny $2.99
Okładka twarda, 272 strony $22.34

Załączona analiza utworów pożytkuje kryterium obejmujące epsilon, strukturę orzeczenia, kontur samogłoskowy, fonemikę, odniesienie osobowe w myśli abstrakcyjnej i ogółem stylistyczną spójność. Rezultat wspiera zastrzeżenia względem oryginalności zszywek. Zawsze jest też proste pytanie: czy wierzymy, że Emilia Dickinson próbowała opowiedzieć o bardzo wyjątkowych Pszczołach, Uszach, czy Ptakach, tak szczególnych, że je piszemy z dużej litery?