Notki do poezji Emilii Dickinson

ENG

Pozostaje zawsze proste pytanie: czy wierzymy, że Emilia Dickinson próbowała mówić o bardzo wyjątkowych Pszczołach, Uszach, czy Ptakach, tak szczególnych, że z dużej litery?

Przeczytaj o fascykułach i druku, korelacie poetki z Websterem 1828, jej inspiracji łaciną i greką, oraz wątku arystotelesowskim: Rzecz perpetualna — ta zasadza się nie na czasie, ale na wieczności.

Czas a Wieczność | Miłość | Natura | Życie

* * * * *
Tekst robi dozwolony użytek (fair use) ze standardowego prawa autorskiego, dla porównania fascykułów i druku: Thomas H. Johnson, 1955. The Poems of Emily Dickinson.
Tekstu można używać pod którąkolwiek z tutejszych licencji:
Licencja Creative Commons 4.0, BY-SA 3.0, Licencja 2.5.
Pierwodruk poezji Emilii Dickinson jest przewidywany wraz z poezją Carla Sandburga dla części czwartej Podróży w gramatyce, do ćwiczeń na pole semantyczne. Zapraszam:
travelingrammar.com
* * * * *

Druk do tej pory

Wiersze Emilii Dickinson wydano po raz pierwszy w roku 1890. Około 400 egzemplarzy sprzedało się w parę miesięcy, co było wtedy naprawdę sukcesem, i drukowano je dalej. Tomasz Wentworth Higginson i Mabel Loomis Todd przygotowali ów druk z notatek. W ich edycji mogą budzić zastrzeżenia głównie zwrotki, ale sprzedaż dowiodła, że poezję ocenianio przychylnie.

Poglądy zmieniły się w 1955, kiedy Tomasz Herbert Johnson opublikował Poematy Emilii Dickinson. Opracował manuskrypty otrzymane przez Uniwersytet Harvarda w 1950, jako dar od Gilberta H. Montague. [1] W 1956, College Amherts dostał kolekcję od Millicent Todd Bingham.

To druk Johnsona przyniósł opinie o „obszernym” a nawet „wszechobecnym” stylu myślnika, „niekonwencjonalnym” bądź „nieoczekiwanym” użyciu dużych liter, czy w sumie „idiosynkratycznej poetyckiej praktyce” pani Dickinson. [2]

Poetka, zarówno jak jej czytelnicy, znali poprawną pisownię i interpunkcję, chociażby mając po prostu świadomość tekstów założycielskich, jak Deklaracja Niepodległości, Konstytucja, czy Karta Praw.

W Deklaracji byłaby osobliwością Jana Dunlapa duża litera dla wszystkich rzeczowników, form od nich pochodnych, oraz fraz gdzie rzeczownik jest odniesieniem, jak „to Publish and Declare” — uczynił to jednak wedle dość powszechnego i znanego stylu drukarskiego owych czasów.

Poza owym stylem możemy dużą literą dookreślać pojęcia. Jan Carter pisał Konstytucję z dużej litery, jako tą Zjednoczonych Stanów. Dla Stanów poszczególnych drukował słówko „konstytucja” z litery małej.

* * * * *
REKLAMA
Karty wolności USA po polsku
Deklaracja Niepodległości, Konstytucja, Karta Praw i dalsze poprawki, list Jerzego Waszyngtona do Przewodniczącego Kongresu Kontynentalnego, Proklamacja Emancypacji, Przemowa Gettysburska oraz amerykański hymn narodowy.
Okładka twarda, 102 strony, pełny wgląd, $19.79HARD COVER, DECLARATION, CONSTITUTION, BILL, AND FURTHER
* * * * *

Emilia Dickinson na pewno nie miała swojej poezji za jedynie żart, chociaż jej wiersze okazują także poczucie humoru. Tomasz Wentworth Higginson i Mabel Loomis Todd mieli świadomość osoby poetki. Wiedzieli, jak robiła notki, czy szkicowała wiersze, oraz jak miała wyglądać kopia czysta — wedle jej własnego uznania. Ich wydanie nie ma „idiosynkrazji”. Te pojawiły się z publikacją Johnsona, w roku 1955.

Większości utworów poetka nigdy dla druku nie sfinalizowała, a wszystkie formaty dzisiaj to edycje, względem dopracowania tekstu gdzieś między pierwszym szkicem a Deklaracją Niepodległości jak wydana. Zawsze jest proste pytanie: czy wierzymy, że Emilia Dickinson próbowała mówić o Pszczołach, Uszach, czy Ptakach tak wyjątkowych, że je piszemy z dużej litery?
Babbles the Bee in a stolid Ear,
Pipe the Sweet Birds in ignorant cadence —

(Bezpieczni w alabastrowych swych izbach, wydanie Johnsona; duże litery nie występują w Republikaninie z 1862, kiedy poetka żyła).

W internecie [3] możemy spojrzeć na próbkę F124C, szkic Bezpiecznych w alabastrowych swych izbach w Houghton, jednej z bibliotek Uniwersytetu Harvarda. To rękopis ołówkiem. Jeśli Emilia Dickinson używała takich dużych liter, musiał być powód. Obrazki mają wzmocniony kontrast.

Próbka Houghton F124C.

Nawyk ręki ma „znaczek nie do druku”, ε: znajdujemy go tylko w rękopisach. Porównując Diadεms, Dogεs, Surrεndεr, oraz Firmaments wraz z soundless, moglibyśmy myśleć o akcencie wyrazowym i długości samogłoski.

Z kształtami jak εntirely, mε i rεsurrections, w rękopiśmiennym Wyrzeczeniu jak wydane przez Little, Brown i Spółka w 1891, oraz Edεn z Nocy Nieokiełznanych (Houghton, próbka numer 269 u Franklina), możemy myśleć o samogłoskach niskich i wysokich, w jakimś ogólnym konturze.

W pozycji środkowej kart samogłosek, między samogłoskami przednimi i tylnymi, oraz niskimi i wysokimi, jest jakość centralna dźwięków mowy. Niektóre skrypty fonetyczne mogą ją mieć za szłę.

Owo odręczne ε jest jak greckie epsilon. Widać, że nie ma przedstawiać szły, ale może zaznaczać wysokość i długość samogłosek wedle jakości centralnej. Jest jak prekursor, względem dzisiejszych zapisów fonetycznych.

Czy jest może jakiś związek między epsilonem a dużymi literami rękopisów? Rozważmy fragment poematu Sukces w edycji Johnsona.
Not one of all the purple Host
Who took the Flag today…

Jak by pomyśleć o kimś, kto wierszem mówić lubi, osoba taka położyłaby większy nacisk na słówka jak host i flag, aby nam wiersz powiedzieć. Ten nacisk nie przypada na słowa najważniejsze. To akcent prozodyczny.

Możliwe, że Emilia Dickinson dzieliła się z przyjaciółmi swoimi oznaczeniami dla intonacji i rytmu. Poeci jednak nigdy nie oznaczali prozodii do druku: nie robi się tego dla czytelnika, robi się to dla swoich samogłosek. W pobliżu prozodycznego akcentu, samogłoski nieakcentowane stają się najkrótsze, a to waży na poetyckiej mierze — taki może być związek między dużymi literami a epsilonem.

Zanim zajmiemy się analizą sposobu pisania jakkolwiek dalej, zastanówmy się, czy mamy próbki oryginalne. Względem cech fizycznych kopii, możemy skupić się na Houghton F124B. Zbadajmy odręczną cechę, digraf TH w Alabastrowych izbach, aby porównać ją z Houghton F67B.

Houghton F124B.

Zarówno Johnson jak Franklin zaakceptowali F124B, a zwyczaj ręki nie ma charakterystycznego T, jakie widzimy w F124C. Z wyjątkiem okresu dorastania, a wieku podeszłego tylko czasami, pismo tak samo z siebie raczej się nie zmienia.

Houghton F124C.

F124B wygląda na bliższe czystopisowi niż F124C, a litera T Emilii Dickinson rosłaby — a nie stawała się mniejsza — w miarę finalizowania przez nią tekstu. Możemy powrócić do Wyrzeczenia Little i Brown, dla słówek there, thought, czy that. Pismo nie jest tu tak swobodne, jak w próbce F124C.

Teorie o pogarszającym się wzroku Emilii Dickinson zawodzą pod poważnym względem: litery w F124B nie są zwiększone ani rozstawione. Próbki jak P90-39, Suspens, mogłyby uzasadniać wątpliwość co do ostrości widzenia pisarza, o ile jakość tutaj nie wynikła z innego wyznacznika, a mógł nim być i nadzwyczaj krótki ołówek. Jednak we wszystkich literkach T kreseczka i belka się schodzą, a kreseczka wędruje nieco na lewo od belki.

Osobom o niezaburzonym wzroku zdarza się doświadczać trudności we własnym rękopiśmiennym stylu. Alternatywna literka T, z kreseczką przesuniętą w prawo, jawi się jednak wraz z gładkim przepływem atramentu także w próbce F67B.

Houghton F67A oraz F67B to kopie poematu Za późno. Pokazują tekst przepisany niemal spójnie z drukiem Higginson i Todd. Próbka Houghton F67A różni się dwoma słowami, joy oraz remaining; Houghton F67B różni się jednym słowem, joy, a słówko to jest jedynym, które się nie rymuje.
Delayed till she had ceased to know,
Delayed till in its vest of snow
Her loving bosom lay.
An hour behind the fleeting breath
Later by just an hour than death,
Oh, lagging yesterday!

Could she have guessed that it would be;
Could but a crier of the joy
(pierwodruk: glee)
Have climbed the distant hill;
Had not the bliss so slow a pace, —
Who knows, but this surrendered face
Were undefeated still?

Trudno wierzyć, że autorka przepisałaby (kilka razy!) cały wiersz, z jednym tylko odstającym słowem, oraz innym charakterem pisma — aby posłać przyjaciołom? Co więcej, Johnsona joy w miejsce glee wskazywałoby, że osoba „kochająca” mogłaby się cieszyć śmiercią „kochanej” (stąd cudzysłowie), a wiersz, choć ironiczny, nie przejawia takiego przesądu ani błędu wysłowienia.

Glee jak pierwodruku nie tylko się rymuje: „glee and glory”, motyw pieśni i sławy w legendach anglosaskich, zwyczajnie stał się czytelniczej publiczności mniej znajomym.

Wiersz może sugerować księcia Alberta Saxe-Coburg i Gotha, którego małżeństwo z królową Wiktorią otaczane było w Anglii propagandą olbrzymiego rodzinnego szczęścia, podważaną w czasach owej królowej, a także potem. Dzisiaj możemy przeczytać wątpliwości historyk Jane Ridley w BBC News. [4] To za „domowej błogości” królowej Wiktorii doszło do kolejnego napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Brytanią, w Aferze Trent. Książę Albert zmarł w grudniu.

Praca językowa może i preferować znaczniki, ale nigdy by nie wyglądała jak kopie Houghton, gdzie tekst przepisano z jednym wyraźnie niepasującym słowem: osoba o standardowej językowej zdolności znalazłaby synonim lub rym bez problemu.

Emilia Dickinson była w swej językowej biegłości ponad standard. Rozważmy Legat: z uwagą na redukcję samogłosek, w angielskim naturalną, da on nam dwie zwrotki o 8 i 5 długościach. Antyczne czy klasyczne kanony dawały „sumować” długości samogłosek. Krótka mogła stanowić jedną, a długa dwie — nie tylko w wierszu elegijnym.

Poetka używała swojego epsilon ściśle w miejsce litery „e”. My użyjmy epsilonu odwróconego, э, czerpiąc z kształtu he w fenickim, popularnym piśmie handlowców Morza Śródziem-nego w Antyku. Nie poczytujemy sobie wglądu w umysł poetki; wnosimy symbol na powiązanie ogółem długości samogłoski z jakością centralną.

Nie było w klasyce redukcji samogłosek, ale możemy przecież pomyśleć o własnym sposobie na prozodię w angielskim jako języku naturalnym. Druk pogrubiony zaznacza akcent prozodyczny. Szewron (lub „kapelusz”) ˆ zaznacza samogłoski najkrótsze, w bliskości prozodycznie prominentnych pozycji. Możemy je mieć za pół długości.

8 You left me sweet, two le_gэ_cies, —
5 A le_ˆgэ_cy ˆэf love
8 A Hea_ˆvэn_ly Fa_ˆthэr would con_tent,
5 Had He ˆthэ of_ˆfэr of;

8 You left me baˆund_ˆdэ_rēz of pain
5 ˆCэ_pa_ˆciэs as the sea,
8 Be_tween e_tэr_nı_ty and time,
5 Your con_ˆsciэs_ˆnэss and me.

W słówku „boundaries” dyftong nie stanowi dwóch samogłosek, a może „się dodać” z pobliskim krótkim ˆэ. Jak już zanotowałam, możemy myśleć o kimś, kto po prostu lubi mówić wierszem, a nie koniecznie o pompatycznych prezentacjach dla rymowanych wersów.

„Wielkie litery” w próbce Houghton P90-28 oraz uprzednie uwydatnienie prozodyczne dla Legatu znacznie się pokrywają: prozodii nie zaznacza się w poezji do druku, ponieważ ekspresja w mowie jest zawsze, jakkolwiek do pewnego stopnia — indywidualna.

P90-28 różni się od Higginson-Todd w słownictwie: większość dziś druków pokazuje wersje nigdy nieprzygotowane do publikacji, podczas gdy specjalna Pszczoła czy Ucho nie ma jak zadbać o poetycki urok. Nadużywanie myślnika przez Johnsona też biegłości nie służy: a jak nawet wymówić to skrócone —’t?
A precious — mouldering pleasure — ’t is —
To meet an Antique Book —
In just the Dress his Century wore —
A privilege — I think —

His venerable Hand to take —
And warming in our own —
A passage back — or two — to make —
To Times when he — was young —
(W bibliotece).

Autorzy Amherst College twierdzą, że odtworzenie sposobu pracy poetki nad językiem jest raczej niemożliwe: materiał oryginalny jest za skromny.
Nie jest możliwe, aby jakakolwiek transkrypcja tych fragmentów oddała istotne detale tego, jak Dickinson oryginalnie kładła swą poezję na papier. [5]

* * * * *
REKLAMA
Załączone kryterium obejmuje epsilon, strukturę orzeczenia, kontur samogłoskowy, fonemikę, odniesienie osobowe w myśli abstrakcyjnej i ogółem stylistyczną spójność. Rezultat wspiera zastrzeżenia względem oryginalności zszywek. Zawsze jest też proste pytanie: czy wierzymy, że Emilia Dickinson próbowała opowiedzieć o bardzo wyjątkowych Pszczołach, Uszach, czy Ptakach, tak szczególnych, że je piszemy z dużej litery?
Format elektroniczny $2.99
Okładka twarda, 272 strony $22.34

* * * * *

Musimy poddać fascykuły ponownej ocenie. Kształt litery T mógłby się okazać za wąską miarką dla oceny tych rękopiśmiennych próbek. Nasze kryterium może objąć epsilon, orzeczenie, kontur samogłoskowy, fonemikę, odniesienie osobowe w myśli abstrakcyjnej i ogółem stylistyczną spójność.

Ażeby nie ukształtować tu poradnika do fałszowania zapisów, spróbujmy tylko sobie uświadomić, na co by nam przyszło się godzić lekceważąc kryterium gdzie przynależy kształt litery T. Użyjmy „próbki” stylu pisma Emilii Dickinson w suchym markerze: „próbka” nie ma oszukać; ma zachęcać do otwartości umysłu. Hear – I have never met this Teresa – Emily.

W czasach Emilii Dickinson markery nie miały jak wysychać, bo ich nie było. W życiu codziennym ludzie mieli dwa istotne zwyczaje, trzymać kajety do robienia notatek, albo odręcznego kopiowania.

Zeszyty do kopiowania były dla uczniów, aby przepisywali przykłady. „Produkować” je można było równie dobrze w domu, a osoba piśmienna dostarczała wzorca dziecku lub osobie o trudności z pisaniem. Naśladowanie czyjegoś odręcznego stylu było wtedy znacznie częstsze niż dzisiaj.

Co więcej, zwyczaj ten nie był nowy ani ograniczony do Ameryki. Publikowane w Filadelfii czasopismo Port folio, tom XVI z 1823 roku, wykładało zalecenia dla brytyjskiej młodzieży:
Młodzież powinna zaczynać pisać w bardzo wczesnym wieku, z dobrze znanego powodu, iż im wcześniej się jakieś mechaniczne działanie zaczyna, tym większej nabywa się w nim wprawy. Dopóki uczeń nie zrobi znaczącego postępu, należy go uczyć imitować nie owe kaligraficzne modele, zbyt często używane, ale rękopiśmienne próbki u góry strony. [6]

* * * * *
REKLAMA
Jeśli jej umiejętność została wzięta za nadnaturalną, świat może i nigdy nie widział jej oryginalnego pisma. Zapraszam do Wierszy Emilii Dickinson w przekładzie Teresy Pelka: zwrotka tematyczna, notki o inspiracji greką i łaciną, korelacie z Websterem 1828 oraz wątku arystotelesowskim, „Rzecz perpetualna — ta zasadza się nie na czasie, ale na wieczności”.
Format elektroniczny $2.99
Okładka twarda, 272 strony $22.34

* * * * *

Papierowe księgi zszywano dla domowej rachunkowości, jak też rodzinnej czy indywidualnej nauki. Większość ludzi umiała zrobić zeszyt, a strony zwykle numerowano: cyfry potrafią wskazać, czy jakaś zawartość została utracona. Tylko kilka z manuskryptów poezji Emilii Dickinson ma cokolwiek jak numer strony. Przy ilości powyżej tysiąca pięciuset utworów, wedle obliczeń Johnsona zarówno jak i Franklina, byłoby naturalnym mieć zapis gdzie wszystkie strony są ponumerowane.

Ktoś mógłby powiedzieć, wiersze łatwo na luźnych kartkach uszykować względem początku czy końca tomu. Poezja może się zdawać abstrakcją; pomyślmy o kulinarnych przepisach. Ile byłoby dzisiaj ludzi, żeby je notować w osobistym rejestrze i mówić, iż trzeba ich używać wedle numeru strony? Strony numerowane dają oznaczać treść także na inne sposoby; a jak się chce, można mieć kilka zeszytów dla różnych typów treści.

Fascykuły prezentują głównie wiersze które Dickinson zadała sobie trud starannie skopiować na kartki papieru, złożyć i zszyć sznurkiem, mówi uprzednio cytowana strona Harvardu, a ta Amherst zgadza się, że większość utworów ma przepisany kształt.

Emilia Dickinson byłaby osobą, która „zadała sobie trud” przepisywania, nie zachciało się jej jednak nigdy zrobić regularny zeszyt i ponumerować strony.

Jak na osobisty rejestr, przepisywanie jest dziwnie pośpieszne. Sama autorka „przerzuciłaby” słówka w wersach (Koniec burzy wielkiej):
Then a softness suffuses the story,
And a silence the teller’s eye

Wzruszenie i cisza zostają przywrócone na swoje miejsca oznaczeniami (Życie V, próbka F685). Moje Google Drive ma próbki ułożone według pierwodruku, aby łatwo było porówywać. Źródło dla tej poezji jest tutaj na witrynie.

W Bibliotece (Życie X, próbka P90-10) sama autorka przepisałaby utwór powtarzając się we frazach, czego pierwodruk nie ma, chociaż nie podejumje się nawet podziału na zwrotki:
On themes concern our mutual mind,
The literature of man —

What interested scholars most,
What competitions ran
When Plato was a certainty,
And Sophocles a man.

(Liczba czasownika w Pozłoci też jest nietknięta).

Bezpieczni w swych izbach mieliby ten sam, dziwnie „mechaniczny” błąd, porównajmy próbki F124A-D:
Light laughs the breeze in her castle above them

Następna zwrotka zaczyna się następująco:
Grand go the years in the crescent above them

Szkolna praktyka kopiowania mogła być i nawet zupełnie mechaniczna, jednakowoż przepisywanie własnego tekstu zawsze było i pozostanie inne, u osoby która stosuje własny rękopiśmienny styl oraz semantykę.

Tutaj, autorka przepisałaby utwór z sugestią korekty, ale korekty nie dokonując, a w treści gdzie zachowanie uprzedniej formy wygląda na niepotrzebne (chyba żeby się zastanawiać nad leksykalną korelacją między poszczególnymi wierszami, czemu tu konkretny przykład w J621 jednak nie bardzo miałby jak posłużyć:
I asked no other thing
No other was denied
I offered Being for it;
The mighty merchant sneered+

U dołu strony symbol plus jest przepisany wraz z sugestią +smiled.

Bez sugerowania korekty, Jeśli cię oczekiwać jesienią mogłoby mieć efekt i komiczny, ale tylko jeśli wierzyć, że sama autorka nie była świadoma skutków braku rymu w połączeniu z brakiem odniesienia w kontekście (Miłość VI, próbka J511):
If I could see you in a year,
I’d wind the months in balls —
And put them each in separate Drawers,
For fear the numbers fuse

Higginson i Todd nie podejrzewali takiej poetyckiej niewiedzy, albo to nie pierwszy czy jedyny utwór co daje myśleć, że mieli inne, lepsze egzemplarze.
If I could see you in a year,
I’d wind the months in balls,
And put them each in separate drawers,
Until their time befalls.

Prąd raczej nie przynależał wtedy z ich życiem – Johnson datował wiersz na rok 1862. W Bostonie pierwszy elektryczny tramwaj ruszył w 1888. W całym USA, jako pierwsza weszła z prądem na rynek California Electric Company, w 1879, swoim systemem dla San Francisco. Ich komercyjne generatory zastartowały w 1880. Wczesne wysokie napięcie ważyło około 10 dolarów za lampę od zmierzchu do świtu, głównie na miejskich kufrach. W Nowym Jorku Thomas Edison zaczął publicznie dostarczać energię w 1882, prądem stałym.

Nie ma rejestru o instalacji elektryczności w domostwie w Amherst za życia poetki (zmarła w 1886 roku), a Muzeum Emilii Dickinson prezentuje pokój pisarki z lampą paliwową. Komponenty wiersza jak gospodynie czy szuflady sugerują dom; J511 zawierałoby ekstrapolację, na jaką dowodów w stylu Emilii Dickinson nie ma, stąd moje podążanie za Higginson i Todd.

Muzeum w Amherst, pokój Emilii Dickinson; kliknij by powiększyć.

Jest nadal bezstronnie realnym, że zszywki bez numeru strony dają robić wstawki. Musielibyśmy to zignorować i spróbować — cóż, wizualnie rodzaju dywanu do wieszania na ścianie, zaś akustycznie łomotu, jako poetyckiego obrazu kobiety (F332A):
Sift her, from Brow to Barefoot!
Strain till your last Surmise —
Drop, like a Tapestry, away…
(Ustępstwo, Miłość V).

Opór byłby tu ze strony mężczyzny „frywolny”: myśl bardzo inna od Emilii Dickinson w Apoteozie. Więcej, w pierwodruku utwór nie mówi o mężczyźnie, proszę zobaczyć zakładkę w Źródle, tutaj.

Epsilon ze zszywek też miewa niepodobną do niej dystrybucję. Także odmiennie od poetki wyobrażeniowości, Wiatr (próbka F334A) rozwijałby metaforyczną rękę w cielesny pył, a to literując kształt słowny beyond z epsilonem zarówno jak bez niego, w dwóch bezpośrednio po sobie następujących wersach.
Inheritance, it is, to us —
Beyond the Art to Earn —
Bεyond the trait to take away…

Prozodyczne znaczniki nabierałyby charakteru „wskazań do użycia”, a wersy to zwyczajne 8 na 6 samogłosek.

Podejrzenie może wzrosnąć, jeśli porównamy Port folio, stronę 302:
W szkołach publicznych oczekuje się może, iż ten […] przeznaczony do wolnego zawodu ma jak nabyć dość wprawy w mechanicznych czynnościach pisania oraz arytmetyki albo zanim osiągnie wiek, w jakim zwykle się młodzież do owych szkół przyjmuje, lub spędzając na tej drugorzędnej i pomocniczej nauce święta i wakacje.

Podważany fragment zszywki, po aluzji do pieniędzy we frazie „the Art to Earn”, tak się oto kończy:
In some odd fashion
of it’s own —
Some quainter Holiday

Pierwodruk skrytykowano za kształt zwrotki oraz jako obszerną redakcję na oryginalnej poezji. Z tym drugim się nie zgadzam i załączam Analizę utwór po utworze, także aby kontynuować kryterium. Pierwodruk nie jest obszerną redakcją, a hurtem wiara w fascykuły — bo zostały napisane odręcznie — nie robi tej poezji żadnej przysługi.

Wierzę, że moje zastrzeżenia są rozsądne, a moją decyzją jest poetce sprzyjać. Wydawcy dokonywali szerszych edycji za zgodą autorów żywych, niż ta potrzebna tutaj. Nie ma jak szukać czy sobie rościć aprobaty Emilii Dickinson, lecz to tyczyć się będzie edycji mojej, jak każdej innej, podczas gdy kształt edytowany zważa zawsze na językowy standard i jakość materiału źródłowego.
A passage back, or two, to make
To times when he was young.

{koniec zwrotki}
His quaint opinions to inspect,
His knowledge to unfold
On what concerns our mutual mind,
The literature of old;

{koniec zwrotki}
What interested scholars most,
What competitions ran
When Plato was a certainty,
And Sophocles a man;
When Sappho was a living girl,
And Beatrice wore
The gown that Dante deified.

Językowe przedsięwzięcie poetki może zyskać na wdzięku, jak przyjąć zwrotki tematyczne i adaptować interpunkcję, a to gwoli przyzwoitości wobec poezji z prywatnych notek: swoich nieukończonych pism nie mielibyśmy za uczciwą prezentację.

Zapraszam do porównania mojego obejścia z tekstem w Kartach Wolności USA, amerykański jak dzisiaj: aktualizacja formy językowej.
Konstytucja to „bonanza na składni”, czyli wyjątkowo bogate źródło. Nie możemy tylko mieć form językowych wiekujących od setek lat, w nauce nowoczesnej gramatyki. Więcej

Poetycka interpunkcja

Zwrotki wedle Higginsona i Todd wyglądają na zorientowane na proporcje, a poezja raczej nakreśla zakresy semantyczne. Końce wersów potrafią działać jak przecinki; złóżmy tekst w jedną linijkę i zobaczmy (Czas a Wieczność, X)::
I died for beauty, but was scarce adjusted in the tomb…

Moglibyśmy mieć wrażenie, że osoba ledwo pasowała do trumny, ale u końca wersu zazwyczaj się na chwilę zatrzymujemy. Możemy tę pauzę wyrazić „domyślnym przecinkiem”.
… but was scarce, adjusted in the tomb…

I owszem, osoba poetycka nie martwi się o przestrzeń, a wkrótce ma towarzysza: umrzeć za piękno nie wystarczyło, a nie da się umrzeć dwa razy.

Nasz „domyślny przecinek” będzie zależeć od sensu słów. Porównajmy Success w transkrypcji na zdania:
Success is counted sweetest by those who ne’er succeed.
To comprehend a nectar, requires sorest need.

Jeśli dopuścimy w Samotnym domu wizję taką, że Słońce było może zdolne samodzielnie otwierać drzwi, pozwolimy na myśl, że z domostwa coś mogło zostać ukradzione:
Fancy the sunrise left the door ajar!

Pierwodruk jednak być może „zgubił” przecinek.
Fancy the sunrise, left the door ajar!

Możemy kontynuować zapiski o interpunkcji wraz z odniesieniem do zwrotek.

* * * * *
REKLAMA

Poezja Emilii Dickinson po polsku
Czas a Wieczność | Miłość | Natura | Życie.
Notki do poezji Emilii Dickinson | Fascykuły i druk; korelat poetycki z Websterem 1828, inspiracja łaciną i greką, wątek arystotelesowski, Rzecz perpetualna — ta zasadza się nie na czasie, ale na wieczności. Więcej→
* * * * *

Zwrotka tematyczna

Samotny dom daje pewność, że Emilia Dickinson nie była stereotypowa w swej pisemnej kompozycji (Życie, wiersz XV):
Od tej drogi, znam domy samotne,
Co rabuś by sobie upodobał —
Osłony drewniane,
Okna niskie,
Zapraszają
Na portyki…

Biblioteka pokazuje jednak nieukończony kształt zwrotki, w kopiach pisemnych zarówno jak drukiem. Stan zdrowia przed śmiercią nie dał Emilii Dickinson nawet zatytułować wszystkich wierszy.o by trwa
Suknią przez Dantego czczoną.
Sprzed roków setek, fakty

{koniec zwrotki}
On z umiejętnością kreśli,
Aż kto winien w miasto przyjść…
[7]

Zwrotki potrzebują być integralnymi jednostkami sensu słownego. Wiatr zachęca do rozważenia zwrotki jako strukturę tematyczną.
Z tych, co się szeroko rozlegają dźwięków,
Nie ma dla mnie zawołania
Jak ta stara rytmu miarka w drzew gałęziach,
Bez frazy akompaniament —
Wiatr ją czyni jakby aktem dłoni jakiejś,
A palcami czesze niebo,
Potem się waha, z nut kiściami opada
Dozwolonych mi, a bogom.

{koniec zwrotki}
Gdy w zespołach wojażują sobie wiatry,
A po drzwiach przy tym brzdąkają,
Aż się ptastwo chowa wyżej,
Co by trwać w orkiestrowanie;

Pierwodruk ma tu przecinek. U końca wersu przecinek może jednak robić wrażenie, że coś jest przerwane, pofragmentowane. Średnik lepiej działa w zakreślaniu tematycznie samodzielnych struktur, a pierwodruk obejmuje takie zastosowanie, zobaczmy Przyjemności wpierw pragnie serce, W bibliotece, lub Czy ma barka zatonęła w morzu.

* * * * *
REKLAMA

Moja edycja poezji Emilii Dickinson po angielsku:
Life | Love | Nature | Time and Eternity.
* * * * *

Przecinek może zakreślać komponenty semantyczne dalej rozwijane. Powróćmy do Sukcesu.
Success is counted sweetest
By those who ne’er succeed.
To comprehend a nectar
Requires sorest need.
Not one of all the purple host
Who took the flag to-day
Can tell the definition,
So clear, of victory,
As he, defeated, dying,
On whose forbidden ear
The distant strains of triumph
Break, agonized and clear!

Poemat przynosi obraz przelotnego zwycięstwa wroga. Decydując się na kształt jednolity, mogłam się kierować kopią druku 72S-700 z Houghton.[8]

Wedle relacji, wydawca Thomas Niles przyznał w liście do Emilii Dickinson, „bez wątpienia spostrzegła Pani, iż zmieniono nieco [jego] frazy”.[9] Problem nie zasadzał się na układzie tekstu, choć podzielono wiersz na zwrotki dla pierwodruku.

Ostatnie wersy jak w Masque of Poets pozostawiałyby definicję sukcesu osobie zaznającej porażki: wróg zabiera flagę, a główna postać umiera, słysząc triumfalne okrzyki, the distant strains of triumph break, agonizing clear.

Semantyka przeciwstawna nigdy jednak nie staje się w wersach Emilii Dickinson pomyleniem pojęć, a w pierwodruku postać główna traci flagę, lecz niedaleko słyszy wroga pokonanego:
The distant strains of triumph
Break, agonized and clear
(Higginson-Todd).

To integralność tematyczna skłoniła mnie do zaprezentowania Chorału dnia jako 4×3 ― 6 ― 3×3 ― 6 wersów, a pojęcie struktury tematycznie samodzielnej zachęciło mnie do przedstawienia Letnich zastępów jako zwrotek o 6 – 6×3 linijkach tekstu.

Wzgląd na zakres struktury tematycznej sprawił, iż ukształtowałam tekst w dwie zwrotki dla Przeniesienia oraz Śmierci i życia. Tok myśli wymógł połączenie wersów w kształt jednolity dla Świtania, Może by tobie kwiat kupić, Wkroczył orszak pogrzebową bramą, oraz Po domu się krzątania.

Sens słowny wskazał, aby przemyśleć przecinek dla Rouge et noir, Piosnką posłużenia, Chrzcielnicy miłości, Jednej renomy, oraz Pogrzebu. Średnik raczej niż przecinek zamyka pierwszą zwrotkę w Trawach; średnik pozostaje dla zwrotki czwartej, z powodów frazeologicznych:
And even when it dies, to pass
In odors so divine,
As lowly spices gone to sleep,
Or amulets of pine;

{koniec zwrotki}
And then to dwell in sovereign barns…

W Ujściu pozostawiam połączenie przecinka i myślnika:
I’ll fetch thee brooks
From spotted nooks, —
Say, sea, take me!

Przecinek i myślnik zaznaczają frazowego prekursora, czy w prostszych słowach, przed przecinkiem i myślnikiem wyrażamy podłoże lub przyczynę, a oferujemy następstwo lub odpowiedź po nich. Sam myślnik rozwija myśl.

Średnik utrzymuje się dla zamknięcia trzeciej i piątej zwrotki w Indiańskim lecie, zarówno jak drugiej zwrotki tematycznej w Emancypacji. Kropka może zakreślać rozgraniczenie wenętrzne w toku myśli, jak w pierwszej zwrotce Potomaku.

Ułożyłam zwrotki tematycznie dla Biblioteki, Na próżno, Zmartwychwstania, Żony, Apoteozy, Kwiecia maja — zapraszam do Źródła do poezji Emilii Dickinson. Moje adaptacje mają tylko pomagać postrzegać tekst w jego toku.

Inspiracja greką i łaciną

Jest naturalnym, osobie o upodobaniu do języka, studiować go analitycznie, do szczegółu. Emilia Dickinson ewidentnie tak się uczyła.

Nie tylko zwrotki czy składnia, słowa też mają komponenty. Cząstki słówek mogą być inspiracją. Tu słówka z cząstką –lus– w łacinie i grece pomogły tworzyć poetycką wyobrażeniowość.

  • W szaleństwie: greckie alusson, ang. madwort, Farsetia clypeata; alussos, leczący szaleństwo; alusidotos, łańcuchem obwiązany;
  • Exclusion: łacińskie divinatio mogło być rozpatrzeniem głosowaniu tajnym; divine majority da się czytać jako osobistą decyzję;
  • Bezpowrotnie: greckie anaplusis, zmywanie, obmywanie; anelusis, pójście, powrót; elusis, krok, sposób chodzenia; łacińskie lenunculus, mała łódka, skiff (dyrdająca łódeczka).
  • Masz li w serduszku źródełko: łacińskie rivulus, małe źródełko, mały strumyk; galgulus, mały ptaszek; aridulus, suchawy.
  • Na burzy przeciągłej: greckie enelusios, rażony piorunem.
  • Kompani: łacińskie collusor, kompan w zabawie; condiscipulus, kumpel ze szkoły; angelus, posłannik, anioł; lapillus, kamyk; lusus, gra, zabawa; greckie omelusia, towarzystwo.

Wzorzec morfemiczny poprzedza psychologiczny zasób dla Potomaku. Łacińskie angellus, podwójne el, mogło oznaczać kąt o małym nachyleniu.
Patrząc tak na nią; jak powoli
Roku pory mijać musiały,
Nim się spotkała palba pod kątem,
Kiedy obok przechodził!

Obraz psychologiczny: Lecz dumnych obydwoje,
Kobieta i jej chłopiec
Mi przed umysłem, w tę i z powrotem,
Jak w niebo patrzę.

Cząstki upo/ypo budują abstrakcyjny obraz w O nic innego nie poprosiłam: łacińskie cauponarius, sklepikarz, handlowiec; greckie isotypos, podobnie ukształtowany, synypoptosis, równoczesna prezentacja zmysłom, upopternis, gałka (guzik co się kręci), oraz upo, poniżej, przy oglądaniu obrazka (jak Brazylia na mapie).
O nic innego nie poprosiłam,
Innego — nie broniono niczego.
Istność za to złożyłam w ofercie;
Kupiec się możny do mnie uśmiechnął.

Brazylia? Sam gałeczką pokręcił,
Na mnie do tego nie spoglądając:
„Lecz proszę pani, czy nic innego
Dzisiaj byśmy nie mogli pokazać?”

Proszę spróbować narzędzia językowego Perseusz, dla łaciny i greki.
perseus.tufts.edu/hopper/search
Próbki wyszukiwania:
Grecki morfem -lus
Grecki morfem -luo
Łaciński morfem -lus
Łaciński morfem -luo.

* * * * *
REKLAMA
Moja edycja angielska poezji Emily Dickinson
Format elektroniczny $2.99
Ibuk | NOOK Book | Kindle
Okładka miękka, 260 stron, $16.89
Amazon | Barnes & Noble
Okładka twarda, 260 stron, $21.91
Barnes & Noble | Lulu, pełny wgląd

* * * * *

Do antyczności i z powrotem

Od tysięcy lat, sylaby i dźwięki mowy składają się na więcej niż jedno słowo, w więcej niż jednym języku. Już starożytnym całe słowa niosły więcej niż jeden sens.

W łacinie słówko praesentio tyczyło nie tylko przepowiedni, ale też przewidującego postrzegania. Praesens znaczyło w zasięgu wzroku, obecny. Kształt słowny preasensus był taki sam dla kogoś przewidywalnie obecnego, czy czegoś jak przeczucie.

W Przeczuciu Emilii Dickinson, forma w liczbie mnogiej, Słońca, może sugerować teorię praindoeuropejską Williama Jonesa. [10] Spekulował on, że języki europejskie i indyjskie pochodziły od jednego przodka. Nie było na to nigdy dowodu, a słówka jak mężczyzna, kobieta, dziecko lub dom różnią się między łaciną a greką, jak im się zdarza między niemieckim, francuskim, polskim, czy rosyjskim.

Tylko w łacinie i grece, mamy niepodobne słówka dla Słońca: Sol i Helios. Utwór ma wszystkie rzeczowniki w liczbie pojedynczej, oprócz słońc; zrozumiale, nie za bardzo by to było wsparcie dla teorii PIE. Zapraszam do lektury:
Ni mężczyzny, kobiety, dziecka, ni domu, z tym plackiem.

W Chmurności, kształt słowny some one był dość zwyczajny w Websterze 1828 i przekładach z łacińskiej klasyki. Różnica w pisowni miała znaczyć „jakaś wskazywana osoba”, a someone pozostawało bliskie „anyone”. Dziś o znaczeniu decyduje kontekst.

Poetka pozwalała słówku divine klasycznie przywodzić sensy jak psychologiczny lub wybrany. Aby o sobie decydować, dusza podąża w Zastrzeżeniu za swą divine majority, wedle łaciny sekretną lub wewnętrzną decyzją. Wiersz W szaleństwie podkreśla różnicę między osobistą a grupową ugodą.

Słówka jak divine, heavens czy skies, korelują z łacińskim cœlum, które znaczyło „tam, gdzie są gwiazdy”, a co do jakości „najwyższa”. Wonie boskie w Trawach, nić boska w Pozłociu, czy nieziemskie upojenie w Stawiamy żagiel, wszystkie odnoszą się do wyśmienitych i ziemskich doznań.

Antyczne rzymskie mitologie miały też niebiosa za „miejsce, gdzie idą dusze zmarłych”. Orzeł, po łacinie aquila, był także symbolem pochówkowym. W poezji Emilii Dickinson, słówka heaven lub skies nie orzekają z góry o Sądzie Ostatecznym i zbawieniu; są bliższe frazie „po tym jak umrzemy”:
Na rozum, w niebiosach
Jakoś kwita będziemy,
Z równaniem jakimś lepszym;
Ale co z tego?

(Czas a Wieczność XXIII).

Możemy kojarzyć niektóre z jej form orzeczenia z antycznymi greckim filozofami.
Captivity is consciousness,
So’s liberty.
(Emancypacja).

Filozofowie owi organizowali pojęcia w kategorie. Tak możemy powyższe wersy interpretować: niewola przynależy z kategorią ŚWIADOMOŚĆ; człowiek jest świadomy niewoli, a tak samo stanu czy uwarunkowania jak bycie wolnym. Takie logiczne orzeczenie znajdziemy na przykład w Arystotelesie.

Angielski jest językiem niefleksyjnym. Aby utrzymywać, iż świadomość to zniewolenie, trzeba użyć regularnej składni i powiedzieć dosłownie:
*consciousness is captivity.

W drodze powrotnej z antyku — da się widzieć wiersz Mine jako radość z rzadkiej książki, może o greckich pismach. Biały głos był tym aprobaty w starożytnej Grecji, co w publicznych sprawach wymagało afirmacji urzędników zwanych prytanami. Żadna nowoczesna interpretacja głosowania się nie stosuje. Pierwsze „prymarne białe wybory” odbyły się lata po śmierci Emilii Dickinson w 1886 roku.

Takoż pieczęć królewska może być ex librisem lub biblioteczną pieczątką poświadczającą wypożyczenie. Webster 1828 strona ekspozycji 544 wywodzi delirium od błądzenia w pasie roli, a pasy te liczono. Strony dla ex libris lub karty bibliotecznej pozostają tymi zazwyczaj bez numeru, na początku książki.

Prace starożytnych Greków mogą przyjść na myśl z przeglądaniem Webstera 1828 dla kształtu słownego grave. Słownik definiuje auxesis jako styl który wyolbrzymia, gdzie słówka większej wagi i wzniosłości zastępują właściwe. Poetycka szkarłatna kazamata może być kasetką na biblioteczną pieczątkę, możliwie z poduszką na atrament.

Dla frazy grave’s repeal możemy się zwrócić do czasownika to disinter; Webster 1828 wyjaśnia, iż sensem także było wyjąć jakby z grobu, przynieść na światło dzienne. Towarzyszący cytat z Addisona mówi, Filozof — ten kryć się może w plebejuszu, a na dzienne światło przynieść go mogła właściwa edukacja.

Analiza utworów indywidualnie konkluduje na dwóch pracach Thomasa Taylora: Dysertacji o filozofii Arystotelesa, w czterech księgach oraz Collectanea. Były to rzadkie książki także w czasach Emilii Dickinson. Perpetualność jako pojęcie obejmujące ponowne przejawianie się przepaja tę poezję, nie tylko w Czasie a Wieczności.

Wersy otwierające pierwodruk mówią:
Oto jest mój list do świata
Co do mnie nie pisał
Od Natury, prosta wzmianka
Dana z dumą miłą.

Greckie słówko φυσικός, fysikos, nadal znaczy naturalny, jak także znaczyło w Fizyce czy Metafizyce Arystotelesa.

Użytku poetki z Arystotelesa nie powinno się sądzić po wydanych przekładach. Szukanie w leksykonie kształtu słownego ἐπιδεικνύουσι, z początku trzeciego rozdziału 1 Księgi Fizyki, pokaże δείκνυμι jak dla przynoszenia na światło, a δεινός jak dla skromnego zamieszkania z Ustępstwa. Glina z jakiej człowiek ulepiony, w Śmierć to aby dialog, może mieć się dobrze z greckimi οἷον i οἰονοϊστική, dla tego samego rozdziału. Poetka sama pracowała nad sensem dyskursu filozofa ku obaleniu tezy „Wszystko jest Jednym”, jak w równaniu.

Nie chcę rujnować przyjemności zaciekawionemu czytelnikowi, więc moim ostatnim spojlerem będzie Na rozum, świat jest krótki. Arystoteles i Emilia Dickinson mają wiele wspólnego, testując to, co filozoficzne względem tego, co codzienne. Zapraszam do Leksyki: ma leksykalne próbki na ową korelację; mój konspekt do Fizyki i Metafizyki pozostaje niezależnym projektem.

Zakładka w Źródle tutaj mówi o użyciu słownika dla języków o wspólnej etymologii. Przeglądanie językowych cząstek to kolejne zastosowanie, jak wyżej opisane dla inspiracji łaciną i greką; może pomóc się nauczyć, jak morfemy działają w innym języku.

Webster 1828 jest dostępny poprzez Internet Archive; można go przeglądać sprowadziwszy na dysk lub w internecie. Zobaczmy wyniki przeszukiwania dla kształtu słownego „grave”.

Webster 1828 tom I
Webster 1828 tom II

Naturalnie, definicje słownikowe nie są obiektami myśli które opisują; Ustępstwo afirmuje jednak, iż leksykon może być towarzystwem najwyższej jakości:
Kiedy i Bóg by raczony
Umiłowania owego cząstką
Co tobie nie poskąpiono.
…Istna ja, bez odwołania… Okazję mam…
…W raju oddalonym… Z tobą skromnie do mieszkania.

Wedle relacji, Emilia Dickinson napisała do Tomasza Higginsona w 1862, Przez parę lat, mój leksykon był moim jedynym towarzyszem.

* * * * *
REKLAMA
Karty wolności USA po polsku
Deklaracja Niepodległości, Konstytucja, Karta Praw i dalsze poprawki, list Jerzego Waszyngtona do Przewodniczącego Kongresu Kontynentalnego, Proklamacja Emancypacji, Przemowa Gettysburska oraz amerykański hymn narodowy.
Okładka twarda, 102 strony, pełny wgląd, $19.79HARD COVER, DECLARATION, CONSTITUTION, BILL, AND FURTHER
* * * * *

Nadnaturalność, czy Bóg

Ponad wątpliwość, Emilia Dickinson używała osoby poetyckiej, którą to frazę wolę od lirycznego podmiotu. Fraza osoba poetycka nie jest tym samym co istota ludzka; jest jak osoba gramatyczna, gdzie możemy używać zaimków osobowych dla zwierząt czy i też wyobraźni, proszę zobaczyć Piosnką posłużenie, czy Nigdy warzony napój.

Jej zaimki osoby pierwszej, ja lub my, odchodzą od materialnej egzystencji w Odważnie jest walczyć głośno, czy Wyrzeczeniu. Odniesienie do ludzkiej rzeczywistości nie oznacza jednak samej poetki w Chrzcielnicy miłości.

Sposób prezentowania wiary zawsze angażuje ludzką istotę — materialną, psychologiczną, czy jedno i drugie — w kontekście z czuciem i myślą.

Czująca i myśląca istota nie zakłada z góry wyniku czy skutku wydarzeń, nawet jeśli się z siebie łagodnie śmieje:
Bo o niebie inna sprawa
Gdybać, a weń cucić z nagła…
(Rouge gagne)

Możemy porównać W stylu a priori, motyla szatkę, humorystyczny utwór, gdzie skojarzenie z aprioryzmem może przyjść w paraleli z Pozłociem oraz oczekiwaniem, by cały świat włącznie z niebem był zrobiony z jakiejś delikatnej tkaniny.

To własne myślenie pozwala człowiekowi pocieszyć się lekturą:
Tańczył w te dni, które miał za podłe,
Natomiast skrzydeł sumpt
Miał tylko z książki. Jakąż swobodę
Bez pęt, przynosi duch!
(Księga jakaś).

Jest to ludzkie odczuwanie — chcieć, aby afekt przetrwał:
Przed Boga siedziskiem sędziowskim,
Drugi raz, tu ostatni
Widzą się duchowo kochania,
W spojrzeniach Niebo mają —
Nad niebiosa Niebo, przywilej
Oczy widzieć wzajem
(Zmartwychwstanie).

To ludzkie odczuwanie zarówno jak myśl, kojarzyć zjawiska fizyczne i emocjonalną reakcję:
Jest nachylenie światła,
W popołudnia zimowe;
Przytłacza, jak powaga
Tumskich melodii.

Gdy nadchodzi, pejzaż słucha,
Cień wstrzymuje dech…
(Natura XXXI).

* * * * *
REKLAMA
Jeśli jej umiejętność została wzięta za nadnaturalną, świat może i nigdy nie widział jej oryginalnego pisma. Zapraszam do Wierszy Emilii Dickinson w przekładzie Teresy Pelka: zwrotka tematyczna, notki o inspiracji greką i łaciną, korelacie z Websterem 1828 oraz wątku arystotelesowskim, „Rzecz perpetualna — ta zasadza się nie na czasie, ale na wieczności”.
Format elektroniczny $2.99
Okładka twarda, 272 strony $22.34

* * * * *

Przeciętna, codzienna ludzka istota pozostaje czynnikiem, nawet nie pojawiając się w obrazie: wiara w Boga jest sprawą ludzką.
Nie staje się inne, przestworze szerokie;
Pory roku pasują tak samo…
(Dwa światy).

Możemy porównać Piosnką posłużenie, gdzie ptaszę, nawet jeśli się uskarża na długość kazania regularnego kaznodziei, świętuje kiedy ludzie.

Bóg czy Ojciec Niebieski, słowa te przynależą z pojęciowością ludzką, a sensy słów się między ludźmi różnią, a też czasem zmieniają. Legat jasno nawiązuje do Antyku. Nieokreślony Ojciec w Niebie sugeruje czas przedchrześcijański, kiedy pojęcie jednej takiej ojcowskiej postaci nie miało dość pola by motywować zaimek określony jak dziś:
Legaty twe, słodkie, mam dwa;
Dar miłości jednym —
W Niebie Ojciec jakiś by miał,
Jak by Mu przeznaczyć…

Przez pojęciowość rozumiem ludzką zdolność by mówić, pisać, a też myśleć i projektować, przy użyciu swojego słownictwa i poglądów na życiowe doświadczenie, uczenie się, intelekt, teorię i wyobraźnię; ludzkie myślenie niekoniecznie pochodzi od definicji ze słownika.

Bezpieczni w alabastrowych swych izbach pokazują, iż sposób uprawiania wiary to rzecz ludzka i nie zawsze mądra. Wiersz nie jest o chrześcijaństwie. Fraza the members of the resurrection” lokalizuje, odnosi się do konkretnego środowiska, a chrześcijaństwo było globalne już w czasach Emilii Dickinson. Co więcej, nie wszyscy ludzie mający dostąpić chrześcijańskiego zbawienia się nawet do dziś urodzili, wedle tego kredo jak od dawna znane.

Pomyślmy o antycznym Egipcie i Żyznym Zakolu. Owi ludzie nie mieli jak naprawdę wierzyć, że zmumifikowane skorupy ludzkich szczątków mogły kiedykolwiek odzyskać życiowe funkcje. Fraza krokiew z satyny, z kamienia dach, pomysł dla budowlańców niepraktyczny, wygląda na metaforę dla udawanej wiary.

Sens słowa i ludzkie doświadczenie życiowe

Jest w utworach Emilii Dickinson słówko brane o wiele nazbyt neurofizjologicznie, a jest to pain, rzeczownik pospolity.
You left me boundaries of pain
Capacious as the sea,
Between eternity and time,
Your consciousness and me.

(Legat).

Granicom jak wyżej brakowałoby kształtu, jak na realność somatyczną, a nawet jeśli człowiek nie miał doświadczenia z bólem poważniejszego niż ból mleczaka, to wie, że fizycznych doznań nie da się przekazywać, czy nimi zamieniać. Wcześnie w życiu uczymy się, że nasze ciała są indywidualne.

Język angielski ma jednak frazę to take the pains, na świadomy wysiłek. Ten nie musi nieść fizycznego, psychologicznego, czy jakiegokolwiek bólu dosłownie. Pomyślmy o Arystotelesie i Websterze, oraz słówku βαρύμοχθος, pracochłonny.

Starożytne barys mogło znaczyć ciężki, zarówno jak głęboki, lub mocny: pojęcie stosowało się dla masy, długości, natężenia czy nasilenia; βαραθρώδης, mówiło otchłanne o morzu, a przepaścista o drodze czy ścieżce. [11] Fraza bareia prosodia oznaczała akcent grawis, cechę lingwistyczną. Webster 1828 pokaże czasem słówko βαρύς wraz z kształtem grave. W grece ἁδύλογος był ktoś , kto mówi słodko; δύνατος było pojęciem na Jedną bez ruchu Istność, poddaną dyspucie przez Arystotelesa.

Możemy też dziś przeczytać o fragmentarycznym kanonie z antycznymi greckimi epigramatami, który Uniwersytet Yale nabył w roku 1996. Przekazuje on opowieść o poecie, który przeżywszy „funta lat”, pracując nad jakąś pracochłonną gramatyką, szedł do Hadesu — radzić zmarłym. Kevin Wilkinson interpretuje ów „funt lat” jako 70 lat życia Palladasa. [12]

Bolenia tajemnica może zachęcać do myśli o języku jako narzędziu kognitywnym. Emilia Dickinson byłaby wówczas takiego pomysłu pionierką.
Bolenie ma jakąś pustkę;
Wskazać o sobie nie umie,
Kiedy nastało…

Ból tutaj nie jest bólem zaznanym. Bez postrzegania o początku i źródle, nie ma fizycznego czy psychologicznego bólu, a ludzka pamięć zawsze kojarzy sensoryczne okoliczności jak predykament pozwala. Odnotujmy, że angielski czasownik to ache nie ma Strony Biernej. Nie mówimy *we are ached. Miejsce to będzie puste w tabeli koniugacji. Dla form przyszłych używamy bezokolicznika.

Podejmując implikację kognitywną: nie musimy się uczyć wszystkiego z doświadczenia. Szczególnie uczynienie życia bolesnym nie uczyniłoby go znaczącym.

* * * * *
REKLAMA
Zdrowy rozsądek Tomasza Paine po polsku
O początkach i zamyśle rządu ogółem, o monarchii i sukcesji dziedzicznej, o ówczesnym stanie amerykańskich przedsięwzięć oraz sprawności Ameryki; wydanie trzecie, z aneksem i odezwą do ludzi zwanych kwakrami.
Okładka twarda, 128 stron, pełny wgląd, $20.57
* * * * *

Emilia Dickinson świadomie stosowała przedimki, a oraz the. W wierszu Naprawdę, fraza I like a look of agony przeczy upodobaniu: mielibyśmy wtedy the look of agony. Konanie jest homely, wiersz jest o zwykłym umieraniu.
I like a look of agony,
Because I know it’s true;
Men do not sham convulsion,
Nor simulate a throe
.

The eyes glaze once, and that is death.
Impossible to feign
The beads upon the forehead
By homely anguish strung.

Słówko to like możemy sprawdzić w Websterze 1828 (II), na stronie 54. Za Szekspirem, ma sens jak naśladować, a cytowane za Lockiem, wybrać.

Jest kognitywnie dość prowokującą myśl o tym świecie bez śmierci; myśl, czy byłaby osoba skłonna pozostać na tej planecie na wieczność. Dalej o przedimkach, I lost a world (Zawieruszony) nie ogłasza końca świata, the end of the world.

Kognitywną indywidualność w obrazowaniu świata widać w Zachodu Słońca morzu. Morze Żółte jest na Dalekim Wschodzie. Dostaje jednak zachodnią konotację, gdyż Rzeka Żółta nadpływa, dostarczając mu wód — tak obiektywnie, jak geograficznie — z zachodu.

Ludzkie mapowanie kognitywne jest antropocentryczne, o ile uwzględnia punkt widzenia osoby mapującej. Myślenie o każdym człowieku na świecie nie zdarza się często, a mogłoby i być dziwnym, kiedy uwaga jest na lokalną faunę lub florę. W Kwieciu maja, fraza every human soul odnosi się do wszystkich w okolicy.
Next to the robin
In every human soul.

W mowie codziennej także dziś fraza nikt nie wie mówiłaby raczej nikt dokoła nie wie.

* * * * *
REKLAMA
Moja edycja angielska poezji Emily Dickinson
Format elektroniczny $2.99
Ibuk | NOOK Book | Kindle
Okładka miękka, 260 stron, $16.89
Amazon | Barnes & Noble
Okładka twarda, 260 stron, $21.91
Barnes & Noble | Lulu, pełny wgląd

* * * * *

W codziennym życiu mało co jest bardziej prozaiczne niż odkurzanie książek. Kreślenie wersów o prozie życia przynależy z geniuszem (weźmy pióro i papier, i spróbujmy). Tutaj, osoba poetycka czyta, gdy nadchodzi czas na domową rutynę. Przerwanie ciekawej lektury wymaga pewnego samozaparcia, stąd Ustępstwo.

Uznając wiersz za wyraz afektu autorki dla mężczyzny (Bóg to odniesienie męskoosobowe), [13] utrzymywalibyśmy, że poetka zakładała zdolność do związku płci z Bogiem.
Why, God would be content
With but a fraction of the love
Poured thee without a stint.

Poezja ta nie daje dowodów, iż Emilia Dickinson żywiła takie przekonanie. Względem ludzkich związków i Boga, są jej utwory poetyckie Dowód oraz Zmartwychwstanie.

W Dowodzie chrześcijańskie zbawienie jest nadzieją dwojga kochających się ludzi na spotkanie po śmierci. W Zmartwychwstaniu osoba poetycka obrazuje takie spotkanie przed sędziującym Bogiem: On jest istotą inną od ludzkiej.

Pośród atrybutów z ludźmi dzielonych, Bóg jest w każdej filozofii bądź religii istnością o własnej woli i afekcie. Nikt nie ma za pewnik sprawiania przyjemności — Bogu czy człowiekowi. Uzus owego czasu konotował kształt słowny content także z potrzebnym minimum: „dziennikarstwu dość było drukować niewiele więcej niż przemowa inauguracyjna”, podaje The Atlantic o wyborach prezydenckich w 1800.[14]

U Emilii Dickinson, eksploracja polisemii i niejednoznaczności operowała na kształtach słów i języków; nie wątpiła o ludzkiej formie czy tożsamości. Dim companion nie miał jak być osobą, a nie ma też w jej poezji „dim people”.

Co może stać się z czasem blade? — Druk. A companion może być leksykonem, podręcznikiem, lub kompendium. Osoba poetycka nie spodziewa się swojego imienia w pisemnym źródle z definicją Boga (kształt słowny content jest taki sam dla wnętrza książki). Moim podejrzanym jest Webster 1828, strona ekspozycji 834, hasło God. Względem dogadzania, ludziom czy Bogu, dar z kurzu mógłby być tylko śmieszny: nigdy nie było tak biednych istot co myślą i czują.

* * * * *
REKLAMA

Poezja Emilii Dickinson po polsku
Czas a Wieczność | Miłość | Natura | Życie.

Notki do poezji Emilii Dickinson | Fascykuły i druk; korelat poetycki z Websterem 1828, inspiracja łaciną i greką, wątek arystotelesowski, Rzecz perpetualna — ta zasadza się nie na czasie, ale na wieczności. Więcej→
* * * * *

Rzeczywistości językowe

Poezja bywa tłumaczona. Zaczyna wtedy istnieć w więcej niż jednej językowej rzeczywistości, a forma nie zawsze jest logiczna, czego dowieść umie gramatyczny rodzaj.

Nie tylko polski ma owo arbitralne przypisanie, co go nikt płciowo nie bierze: książki czy rowery nie są chłopcami lub dziewczętami, a jabłka nie są trzecią płcią. Nie myśli się o fraku dla francuskiego cahier, czy sukni dla niemieckiej Zeitschrift. Po polsku, pszczoła to ona.

Ażeby nie „reorientować” wersów „seksualnie”, tłumacz musi pójść „w górę rodzinnego drzewka”, którym tu są Apidae. W Apoteozie używam polskiego trzmiela, gramatycznie męskiego. W humorystycznym Panu pszczole taksonomia biologiczna zyska męskoosobowy rodzaj jako imię. Dwa światy mają polskiego brzmika, jako że To rozłąka z jego różą jemu jest katorgą.

Ścieżka wiedzie także „w górę rodzinnego drzewka” dla bobolinka. To lokalne nazwanie północnoamerykańskie bywa tłumaczone na sposoby sugerujące Środkowy lub Daleki Wschód. Polski ryżojad oddaje pseudo-Linneuszową etykietkę Dolichonyx oryzivorus. W Ameryce bobolinki są znane z jedzenia ziaren i insektów.

Dolichonyx to grecko-łacińska mieszanka. Dolicho– pochodzi od greckiego dolichos, znaczącego „długi”. Łacińskie -nyx tworzyłoby „podługowaty”. Konstrukt jak oryzivorus może i dawałby królestwu zwierząt nowy rząd, gdyby nie to, że trudno dowieść istnienia ranivora. Mamy omnivora, carnivora, czy herbivora, bo zdolne się poruszać formy życia nie lubią przesadnych ograniczeń w stylach żywienia.

Etykietkę Dolichonyx oryzivorus utworzono po śmierci Linneusza. Oryginalne Regnum Animale jej nie ma. Wiele języków przyjęło już nazwę oryginalną, bobolink, proszę zobaczyć na Wikispecies, tyle że w przekładzie nie odda ona nastroju codzienności, jaki nazwa przynosi lokalnie. Na szczęście bobolinki mają dużą i międzynarodową rodzinę, Passeriformes. Polscy krewniacy to wróblowe.

Polskie życie codzienne przyjęło nazwę egzystencji często szarej, ponurej, lub zwykłej. Z filozofią kolokuje raczej istnienie; w liczbie mnogiej nasuwa ono jednak ludzkie istoty. Ażeby oddać angielską liczbę mnogą, existences, można się odwołać do stylu życia, stąd istnienia może i nie jeden styl, w wierszu Boję się?

Polski i amerykański różnią się w ujmowaniu części ciała. Amerykański będzie mieć fingers oraz toes. Polski ogółem wyspecjalizowane części kończyn, palce, zarówno u rąk jak stóp; stąd dłonie w moim przekładzie Umierania.

Wracając do rodzaju gramatycznego, śmierć jest rodzaju męskiego w angielskim, a żeńskiego w polskim, zrozumiale jednak bez roli seksualnej, nawet uosobiona. Tu przekład może po prostu dostosować rodzaj gramatyczny, jak w Rydwanie:
A że się dla Śmierci zatrzymać nie mogłam,
Ona dla mnie postój zrobiła uprzejmie…

Polska rzeczywistość językowa ma dziś dużo zakazów i nakazów, niepodobnie do amerykańskiej. W roku 1996 Rada Języka Polskiego stała się oficjalnym organem regulacyjnym dla polskiego. Ogłosiła, iż forma „wziąść”, odpowiednik angielskiego czasownika to take, jest zakazana. Jej miejsce zająć ma forma „wziąć”. Czasownik to take występuje w poezji Emilii Dickinson.

Profesor Jan Miodek wywodzi formę wziąć od „proto-słowiańskiego” vzęti, ale nie ma {ę} ani w rosyjskim, ani czeskim, słowackim, czy innym słowiańskim języku. Owo pradawne {ę} musiałoby być „proto-polskie”, a zniknąć zanim powstało pierwsze po polsku pisemne źródło. Możemy zobaczyć staropolskie Day ut ia pobrusa, a ti poziwai, w Wikimediach.

Litewskie {ę} zbiega się w czasie z polsko-litewskim królestwem, a zapisy o nim często łączą się z tymi o wpływach francuskich. Co najważniejsze, powiedzieć wziąć, to w praktyce wymówić [vʹźo̊̃ńć].

Kiedy w polskim mówić {ą} przed zwartoszczelinowym dźwiękiem mowy na podniebieniu, do tego bezdźwięcznym, jak {ć} lub {ś}, język ludzki jako organ będzie mieć skłonność do trzeciego dźwięku mowy w akcentowanych sylabach. Ów trzeci dźwięk będzie albo na tyle języka albo na podniebieniu, jak {j} albo {ś}.

Porównajmy naturalną polską fonologię w słówkach piąć, giąć, oraz siąść. W piąć i giąć, literka „i” przynosi tylnojęzykowe {j}. Nie przynosi go w siąść, a trzecim dźwiękiem jest {ś}. Zapobiega ono welaryzacji, zaznaczonej tu w zapisie fonetycznym dla wziąć: [vʹźo̊̃ńć]. Welaryzacji dałoby się też zaznać próbując powiedzieć *siąć (słówko takie nie istnieje). Bez problemu przyjdzie powiedzieć siądź, ale {dź} jest dźwięczne: polski nie ubezdźwięcznia całkowicie na końcu wyrazów.

Dla dobrej jakości polskiego dźwięk powinien być {ą} a nie {o̊̃ń}, a język jako organ ogółem mediuje sobie w polskim między tyłem języka a podniebieniem, bądź też ma skłonność w takich fonologicznych kontekstach do trzech dźwięków mowy. Polskie formy jak wni, rozwinęły się poprzez takie jak wnijść, do form jak wejść. Właściwie, jak się przypatrzeć [vʹźo̊̃ńć] pod względem liczby dźwięków mowy, język jako organ robi tu właśnie swoje trzy dźwięki. Nazywa się to w lingwistyce ograniczeniem fonoartykulacyjnym. Tak zupełnie wszystkiego język nie ma jak dać rady.

Sprawa ma się inaczej z „powziąć”, ale tu akcent przypada na pierwszą sylabę, powziąć. Pasywna welarność ujawnia się dopiero w sylabach akcentowanych. Mowa nabiera wtedy po części cech jak dla {k} lub {g}, co się kończy brzmieniem jak nosem we [vʹźo̊̃ńć], ze względu na przepływ powietrza. Aby tego uniknąć, trzeba się wysilić, a to skutkuje spowolnieniem lub segmentacją mowy. Nie przekonuje — fonologia, jaką ją tylko komputery by mogły produkować.

„Wziąść” i „powziąć” to formy u większości, o ile nie wszystkich znanych polskich literatów z czasów Emilii Dickinson. Nie jest prawdą, że „wziąść” przyszło od Rosjan, bo nie mają {ś} ani {ć}. Świadomość językowa poetki nie pozwala na insynuacje o fonologicznej przewinie, stąd wiersze Chrzcielnica miłości oraz Pozłocie mają owo zabronione wziąść.

Osobowość a pisarstwo

Przeczytałam ładnych parę tekstów o pisarzach. Różniły się opowieści i różnili ich narratorzy, a dążności osobowych źródeł zwykle wpływały na obraz językowo kreatywnej osoby. Ludzie nie będący artystami wyraźnie dozwalali na więcej spekulacji nad umysłem i zachowaniem. Plotka lub opinia przypisywała pisarstwu nawet szaleństwo bądź narkotyki: dość potężne odia.

Jestem lingwistką i pragmatyczką. Dla mnie aktywność językowa to sprawa zwykła i normalna; także mój chleb, za słowo czy plik w translacji. Nie potrzebuje ona zjawisk nadnaturalnych, czy aberrujących od normy. Mówiąc prosto: jedni lubią piec chleb, inni robić podkowy, a niektórzy lubią parać się słowy.

* * * * *
REKLAMA
Karty wolności USA po polsku
Deklaracja Niepodległości, Konstytucja, Karta Praw i dalsze poprawki, list Jerzego Waszyngtona do Przewodniczącego Kongresu Kontynentalnego, Proklamacja Emancypacji, Przemowa Gettysburska oraz amerykański hymn narodowy.
Okładka twarda, 102 strony, pełny wgląd, $19.79HARD COVER, DECLARATION, CONSTITUTION, BILL, AND FURTHER
* * * * *

Od strony prostych faktów, pisarstwo Emilii Dickinson jest trzeźwe. Jej wyobrażeniowość jest leksykalna, a styl nie ma wielosłowności, repetytywnej fonemiki, czy błędów anafory lub prekursora, jakie zdarzają się ludziom chwiejnym na umyśle bądź uzależnionym. Jej twórczość ma świadomość poetyckiej osoby jako narzędzia i nie para się językową naiwnością wcale.

Odnośnie do samotniczych zwyczajów, jest taki stan skupienia, któremu odosobnienie i cisza sprzyjają. Jest nader pożądany dla pracy językowej; pochłonięcie językową materią umie przynieść naturalne, emocjonalne i intelektualne nagrody. Jak nie podejrzewa się w tym pustelników, autorzy też nie mają za cel obrazić świat. Oderwanie to nie to samo, co samotność, a nie ma też jak być stanowiskiem ponad ludźmi:
Na rozum, w niebiosach
Będziemy jakoś kwita,
Z równaniem jakimś lepszym;
Ale co z tego?
(Czas a Wieczność, XXIII).

Życzę przyjemności: przeglądanie słowników może pomóc widzieć tę poezję jako świadomą eksplorację językowego kształtu i sensu. Poetka na pewno nie oczekiwała, że słowniki znikną bądź się diametralnie z czasem zmienią, a zdawała sobie sprawę, że wzorce są dostrzegalne — nie musimy iść po językową materię na górskie szczyty; może ona być tuż obok, na półce z książkami. Sztuka językowa potrafi być jak odzienie, dla serca, umysłu, czy duszy. Emilia Dickinson miała i talent i elegancję, w łączeniu językowej wprawy z prostym urokiem mowy. Pisała dla tego kogoś, kto lubi mówić wierszem, raczej niż osoby szukającej piedestału. Możemy powrócić do tej sztuki i uroku pomimo druku Tomasza Johnsona.

Zapiski końcowe

[1] Emily Dickinson, Od fascykułu do otwartego dostępu. Harvard University Press w sieci, 2019: hup.harvard.edu. Proszę zobaczyć zdjęcie ekranu/stronę na żywo.

[2] McIntosh, Peggy. Hart, Ellen Louise. Emily Dickinson. Uniwersytet Georgetown w sieci, 2019: georgetown.edu. Proszę zobaczyć zdjęcie ekranu/stronę na żywo.

Benfey, Christopher. 1999. Tajemnica Emilii Dickinson, Nowojorski przegląd książek w sieci, 2019: nybooks.com. Proszę zobaczyć zdjęcie ekranu/stronę na żywo.

[3] Archiwum Emilii Dickinson w sieci: www.edickinson.org.

[4] Ridley, Jane. 2013. Królowa Wiktoria: prawdziwa historia jej „domowej błogości”. BBC News w sieci, 2015: bbc.com. Proszę zobaczyć zdjęcie ekranu/stronę na żywo

[5] Zbiory i pomoce, Emilia Dickinson w koledżu Amherst. Amherst College w sieci, 2019: amherst.edu. Proszę zobaczyć zdjęcie ekranu / stronę na żywo.

[6] Hall, John (red). 1823. The Port folio. O pisaniu, arytmetyce i matematyce: strony 302-303. Link do darmowego ibuka.

[7] Dickinson, Emily. 1890. Poems. Internet Archive w sieci, 2019: archive.org, link.

[8] Houghton 72S-700 – Masque of Poets, Success. Proszę zobaczyć zdjęcie ekranu / stronę Wikimedia na żywo.

[9] Sewall, Richard B. 2003. Życie Emilii Dickinson. Cambridge, MA: Harvard University Press. ISBN 0-674-53080-2.

[10] William Jones, członek Londyńskiego Towarzystwa Królewskiego dla Poprawy Wiedzy Naturalnej.

[11] Perseus word study tool.

[12] Ast, Rodney. 2014. Kevin W. Wilkinson, Nowe epigramy Palladasa, przegląd. Przegląd klasyczny Bryn Mawr w sieci, BMCR 2014.02.23 na blogu BMCR, 2015: bmcr.brynmawr.edu. Proszę zobaczyć PDF / stronę na żywo.

[13] Kornfeld, Susan. 2012. The prowling Bee: Doubt Me! My Dim Companion! The prowling Bee w sieci: bloggingdickinson.blogspot.com. Proszę zobaczyć zdjęcie ekranu / stronę na żywo.

[14] Parton, James. 1873. Wybory prezydenckie w 1800. The Atlantic w sieci: theatlantic.com, parton.htm. Proszę zobaczyć zdjęcie ekranu / stronę na żywo.

Parę dodatkowych linków

Lektura z okolic czasu, gdy poetka mogła mieć dostęp:
Rzecz perpetualna — ta zasadza się nie na czasie, ale na wieczności.
Taylor, Thomas. 1812. Dysertacja o filozofii Arystotelesa, w czterech księgach. Londyn: Robert Wilks.

Zapraszam też do mojego Lexica. Dla przykładu, fraza wstawki „sift her” błędnie by interpretowała Arystotelesa dla form życia zdolnych się poruszać.

Epigram, Wikipedia
Kuplet elegijny, Wikipedia
Wybrane epigramy antologii greckiej, J. W. Mackail
Glifowe warianty epsilonu, Wikipedia

* * * * *
REKLAMA
Jeśli jej umiejętność została wzięta za nadnaturalną, świat może i nigdy nie widział jej oryginalnego pisma. Zapraszam do Wierszy Emilii Dickinson w przekładzie Teresy Pelka: zwrotka tematyczna, notki o inspiracji greką i łaciną, korelacie z Websterem 1828 oraz wątku arystotelesowskim, „Rzecz perpetualna — ta zasadza się nie na czasie, ale na wieczności”.
Format elektroniczny $2.99
Okładka twarda, 272 strony $22.34

Załączona analiza utworów pożytkuje kryterium obejmujące epsilon, strukturę orzeczenia, kontur samogłoskowy, fonemikę, odniesienie osobowe w myśli abstrakcyjnej i ogółem stylistyczną spójność. Rezultat wspiera zastrzeżenia względem oryginalności zszywek. Zawsze jest też proste pytanie: czy wierzymy, że Emilia Dickinson próbowała opowiedzieć o bardzo wyjątkowych Pszczołach, Uszach, czy Ptakach, tak szczególnych, że je piszemy z dużej litery?
* * * * *