Fizyka, Księga 1

ENG

Arystoteles w prostej polszczyźnie
{Komentarz oznaczony TP.}

Rozdział 1
Aby mieć wiedzę o obiektach naszych myśli, badamy regularności. Te o występowaniu naturalnym i specyficznym to zasady. Regularność konstytutywna to pierwsza zasada. [1]

Naszą metodą jest dążyć do prawdy znajdowanej w naturze. Rozpoczynamy od przejawu ogólnego i postępujemy do tego, co w danej okoliczności dzieje się za każdym razem.

Stany wynikowe, jakikolwiek ich modus, są jak nazwy względem słów: całość jest nieoznaczona, jak cykl, póki nie zdefiniujemy jego części; musimy odrzucić wszelkie nieesencjalne przesłanki, aby nasz przedmiot myśli był specyficzny. [2]

Rozdział 2
Rozstrzygamy wpierw, czy poszukujemy (a) jedynej konstytutywnej regularności, czy też dopuszczamy (b) więcej niż jedną pierwszą zasadę.

Dla jednej jedynej regularności, ugadzamy się, czy (i) nie powinna nigdy ulegać zmianie, jak chcą Parmenides i Melissus; bądź też (ii) dopuszczałaby zmianę, jak wolą fizycy.

Dla więcej niż jednej regularności, nasz set może być (i) finitywny lub (ii) niefinitywny. Set (i) finitywny miałby dwie, trzy, czy inną określoną ilość regularności. Set (ii) niefinitywny nie określa liczby regularności, ale możemy opisać ich rodzaj, kształt, bądź formę.

Melissus i Parmenides przyjmują, że bycie dałoby się opisać jedną regularnością i bez dopuszczania zmian.

{Arystoteles jest dość zrozumiały, jak odnieść filozofię do języka. Możemy tu odnotować, że kojarzymy czasowniki, np. biec, pływać etc. z ludźmi czy innymi obiektami które potrafią biec lub pływać. Trzeba kogoś czy czegoś co jest, aby użyć czasownika być. Sprawą tu jest, czy bycie, rzeczownik odsłowny, mógłby samodzielnie istnieć fizycznie i realnie, bez odniesienia do rzeczownika byt czy czasownika być, jak w równaniu mówiącym „Wszystko jest Jednym”:
bycie = σ
TP.}

Postulat Parmenidesa i Melissusa nie przynależy właściwie z badaniem natury. Fizycy zgadzają się, że wszystko jest w stanie, który może ulec zmianie, a bycie możemy rozważać pod względem substancji, [3] ilości, [4] i jakości. [5]

{Względem części mowy możemy kojarzyć rzeczownik, liczebnik i przymiotnik, jako desygnaty; TP.}

Aby powiedzieć, że bycie jest niefinitywne, używamy ilości: powołujemy się na skończoność, jak ujmowana w liczbach lub miarach, i negujemy ją. Użylibyśmy wtedy dla bycia dwóch desygnatów: substancji, dla istnienia fizycznego, oraz ilości.

{bycie = o/π
οὐσία (ousia) oraz ποσός (posos); TP}

Słówko „jeden” może oznaczać coś, co jest
a) ciągłe,
(b) niepodzielne,
lub (c) obiektem o tej samej istocie, jak „płyn” i „napój”. [6]

Moglibyśmy bez końca dzielić coś (a) ciągłego, a bycie znów miałoby dwa desygnaty, substancję i ilość.

Aby mieć bycie za (b) niepodzielne, trzeba by je uznać za limit lub granicę, ale nie naszą fizyczną rzeczywistość, gdyż granice uznaje się za niepodzielne, aby określać coś podzielnego.

{Zasada to regularność występująca naturalnie i specyficznie. Starożytni potrafili dokładnie określać gdzie się przedmiot zaczynał i kończył, a niefinitywność dyskutuje się powyżej na bazie afirmacji i negacji. Mieli jednak kontinua za podzielne bez końca, ad infinitum, a ich przewidywania o rozszczepieniu już nie były naprawdę konkretne. Argument ewoluuje więc wokół bycia i rzeczywistości fizycznej; trzeba by substancję (lub tutaj materię) wykluczyć z egzystencji materialnej, jeśli bycie byłoby niepodzielne. Arystoteles uważa tę ideę za absurd.
bycie = [π [o
TP}.

Jeśli mieć Wszystko za Jedno w oparciu o (c) częściowo tę samą definicję, desygnat może być nominalny; ale utrzyma się nauczanie heraklitejskie, a ten sam przedmiot myśli może być „dobry”, „zły”, czy „niedobry” lub „niezły” jednocześnie.

{Zawiedzie desygnacja przymiotnikowa; TP}.

Niektórzy autorzy zmieniają wysłowienie i unikają czasownika być, aby nie mieć więcej niż jednego desygnatu dla bycia. Czasownik nie jest desygnatem. Rozważając stan końcowy czy rezultat jako obiekt myśli, skupiamy się na postrzeganej fizycznej mnogości jako rzeczywistej lub potencjalnej.

{ἐνταῦθα πολλὰ εἶναι, καὶ δυνάμει καὶ ἐντελεχείᾳ; czasownik nie jest rzeczownikiem, liczebnikiem ani przymiotnikiem; TP.}

Rozdział 3
Da się co do materii widzialnej zbić twierdzenie, iż wszystkie modusy fizycznych przejawów łączą się w niedynamiczną Jednię. Byłoby aporią się upierać, jakby wszystko co ziemskie działo się poprzez Jednię bez modusu, a to Wszystko z niczego. Życie biologiczne musiałoby być zbudowane z absolutnych zasad, albo by go nie było. Modusu nie miałoby nic, albo owe zasady żywej materii byłyby Wszystkim — jakby nie było czasu, Natura nie mogła się po prostu zmienić, struktury biologiczne nie były metaboliczne i zdolne się poruszać. To tak, jakby fizyka była czyimiś słowami, a te pochodziły z próżni.

{καὶ τῶν φυσικῶν τινες λέγουσιν, ἐκείνως δ’ οὔ: celownik liczby mnogiej, λέγουσιν; dla greckiego οὐ o konotacji “na żaden sposób”, “o żadnym czasie”, “nigdy dotąd”, porównajmy wynik tutaj. Co do zmian w grece, porównajmy οὐθέν, zmienione na οὐδέν między 325 a 100 p.n.e. Podobna zmiana: ὁπέρ, ὅπερ.

Względem antycznej zbieżności celownika, zobaczmy Wikipedię. Porównajmy Jeremiasza w Glosie Wycliffe Algat, ex operibus, celownik liczby mnogiej.

Podchodzę jak do tekstu ocalałego, a nie zatwierdzonego oryginału: treść mogła zostać częściowo utracona, ale też dodana. Tłumaczenia niosą tu różnice jak „człowiek będzie taki sam jak koń” (Taylor) lub „człowiek jest przeciwieństwem konia” (Hardie i Gaye) — być może fragment osierocony — a dają „fizyczne słowa” lub „słowa fizyka” równając formę i zasadę (ἀρχήντοῦ πράγματος): jakby forma bez ciasta mogła być zasadą dla pracującej kuchni.
Joke emoticon
τρόπον τοῦτον ἐπι●οῦσιν ἀδύνατον φαίνεται, καὶ ἐξ ὧν ἐπι●δεικνύ●ουσι; Didot używa słów jak apparere & demonstrare; TP.}

Aby rozpoznać jednostkę bieli (μόνα τὰ λευκὰ), możemy przyjąć wartość chromatyczną, ale nie mamy jak postrzegać barwy bez nośnika; trzeba nam białego przedmiotu myśli, a to sprawi, że będzie więcej niż jeden desygnat.

{μ = ε:o
επίθετο, epitheto, przymiotnik, barwa biała;
ουσιαστικό, ousiastiko, rzeczownik, biały obiekt myśli jak cząsteczka, długość fali, lub string;
σχέση, schese, to jakiś współczynnik, jak wyraża dwukropek; możemy wrócić do dyskusji Parmenidesa i Melissosa jak wyżej
being = σ
TP}

Dla specyficznego białego obiektu myśli nie możemy rozdzielić wskaźników: „biały” jest stopniowalny i może się stać „bielszy”; „biel” jest podzielna jako zasób lub zakres. Melissos tu zawodzi. Mówi, że istnieje zasada dla wszystkiego, co jest, a dla niczego, co nie jest, zasady nie ma (τὸ γενόμενον ἔχει ἀρχὴν ἅπαν, ὅτι καὶ τὸ μὴ γενόμενον οὐκ ἔχει).

Aby powiedzieć, że Wszystko jest Jednym, trzeba by orzekać o wszystkich kontekstach w rzeczywistości fizycznej, a specyficzne obiekty myśli mogą też zacząć istnieć. Powstaje pytanie, czy jeden desygnat nawet mógłby wystarczać.

{Poddajmy pomysł „inżynierii wstecznej” by zapytać, czy ε: o = σ wystarcza na reprezentację rzeczywistości fizycznej; TP.}

Orzekanie oparte na kategoriach jest dynamiczne. W kontekście zawsze ma potencjał dla więcej niż jednego desygnatu. Możemy użyć inkluzji raczej niż desygnacji i zostać z czasownikiem być.

{Człowiek Є zdolna się poruszać, forma życia, myśląca;
Człowiek jako gatunek jest myślącą formą życia zdolną się poruszać,
czyli w kategoriach semantycznych dla obiektów myśli jak formy życia, zdolne się poruszać, i myślące.
Człowiek Є mężczyzna, kobieta.

Porównajmy Emancypację Emilii Dickinson:
Captivity is consciousness,
So’s liberty;
TP.}

Rozdział 4
Fizycy wybierają głównie między dwoma ideami. Pierwsza zakłada, że istnieje jedna podstawowa substancja, jak woda, ogień, powietrze lub inna, i z tego czerpią wszystko. Twierdzą, że mnogość pochodzi z kondensacji i rozrzedzenia.

{Orzeczenie w 3 osobie liczby mnogiej, φυσικοὶ λέγουσι, physikoi legousi; TP}

Druga strona twierdzi, że substancja podstawowa składa się z przeciwieństw, a różnorodność powstaje w wyniku separacji. Zapewniają, że „To, co jest, jest Jednym i Wieloma”. [7]

„Empedokles zakłada, że bieg Natury się powtarza, okresowo wracając do swojego punktu początkowego”, Wicksteed i Cornford, strona 43.

Obie strony uważają, że rzeczy inaczej wyglądają i dostają różne nazwy z powodu natury oraz ilości ich składowych cząsteczek. Nic nie jest jedynie i zupełnie białe, czarne lub słodkie; wszystko jest mieszaniną cząstek, gdzie niektóre przeważają. Popularna jest idea, że nic nie powstaje z niebytu: przeciwieństwa wynikają jedno z drugiego (jak para z wrzącej wody), a substancje wzajem w sobie preegzystują, niektóre niezauważalnie, jako małe cząstki.

Arystoteles:
(1) Nie mamy jak znać rzeczy, jeśli jej składowe regularności są dla nas niefinitywne względem liczby, mnogości lub wielkości (ilości), czy też natury lub rodzaju (jakości). To kiedy znamy składową jakość i ilość, możemy przypuszczać, że znamy kompozyt.

(2) Jeśli składowe, czyli części faktycznie obecne w całości, mogą mieć nieokreślony rozmiar, może mieć nieokreślony rozmiar całość. Jako że ani formy ożywione, ani nieożywione nie mogą być nieokreślenie duże, ani małe, nie mogą też ich części. Musi istnieć proporcja między częścią a całością, a proporcja ta jest czynnikiem.

(3) Jeżeli separowalibyśmy jakiś „fizyczny stan rzeczy” [8] od wody, ekstrakty byłyby coraz mniejsze, aż woda zawierałaby tylko proporcję minimalną. Następnie ekstrakcja by się zatrzymała, a w wodzie mogłoby już nie być owej specyficznej struktury lub encji wcale.

(4) Z minimalnego fizycznego stanu lub ciała niczego ekstrahować się nie da. [9]

(5) Istnieje w formach ożywionych „fizyczny porządek”, jak dla mięśni, krwi i mózgu, a cechy da się dziedziczyć, tyle że nie wszystkie: nie ma możliwości wyodrębnić „biel i higienę”, λευκὸν καὶ ὑγιεινὸν. [10]

Strukturyzacja form ożywionych nie jest jak w przypadku cegieł, które pochodzą „z” domu, albo jak dom „z” cegieł; jednak liczba zasad tworzących jednostkę musi być finitywna.

Praca w toku.

Notki końcowe

[1] Dziś w amerykańskim używamy często słówka factor, od łacińskiego facere. Możemy tu odrzucić przedimek określony, gdyż nawet konstytutywny czynnik nasuwałby, że jest więcej niż jeden: nazwa factor odwołuje się do factoring in.
[2] Obiekt myśli, w skrócie obiekt: osoba, rzecz, zwierzę, zjawisko, wzgląd, pojęcie itp., o których myślimy; używane, aby uniknąć wyliczania możliwych obiektów myśli.
[3] Substancja: materia fizyczna lub cecha definiująca obiekt myśli; jeden z trzech konstytutywnych czynników w filozofii greckiej. W odniesieniu do części mowy wyrażamy substancję za pomocą rzeczowników.
[4] Ilość: liczba, suma; pojęcie odwołujące się do jednostek miary. Jeśli mówimy, że coś jest niepoliczalne lub niefinitywne, odwołujemy się do myśli o pomiarze, mówiąc, że pomiaru nie ma. Ilość jest jednym z trzech konstytutywnych czynników w greckiej filozofii. Względem części mowy, odnosimy się co do ilości do liczebnika.
[5] Jakość: sort, charakter; jeden z trzech konstytutywnych czynników w greckiej filozofii. Względem części mowy, odnosimy jakość do przymiotników.
[6] Nawiązanie do alkoholu można kontrować jako nieesencjalne.
[7] Tłumaczenie używa słowa many w znaczeniu więcej niż jeden.
[8] Tekst grecki ma rzeczownik σάρξ (sarx), który bywa tłumaczony jako ciało, ale już od czasów starożytnych oznaczał fizyczną jednostkę, stan, lub strukturę (‘order of things’), patrz Narzędzie językowe Perseusz.
[9] Możemy zwrócić się do historii produkcji soli, metod częściowej próżni oraz krystalizacji z solanki, w Wikipedii. Filtrowanie to ἐκ σαρκὸς ὕδωρ, a parowanie to σὰρξ ἐξ ὕδατος. Porównajmy Problemy i Meteorologię. Sól jest biała, wyraźnie ustrukturyzowana w formie krystalicznej i nadal kojarzona z higieną. Skojarzenie występuje w ustępie (5) i następnym przypisie.
[10] Względem ludzi nie rozważamy higieny dziedzicznej. Możemy odwołać się do historii trzymania w starożytnej Grecji osłów oraz genetyki, w Wikipedii. Białe osły są bardzo rzadkie (nie widziałam ani jednego nawet w internecie) i trudniejsze niż konie, w kąpieli; zwierzęta te absolutnie nie są podobne do białych kociąt.

or