Apokalipsa

ENG

Żoną jestem; zakończyłam
Kondycję uprzednią;
Carycą — jestem kobietą,
Bo tak jest bezpieczniej.

Dziwne było życie panny,
Gdy tu czułe tak przyćmienie!
Tak się pewnie Ziemia jawi
Tym, co żyją w Niebie teraz.

To życie to komfort, więc
Tamto było utrapieniem;
Ale porównywać — po co?
Żoną! Miej baczenie!

Pierwodruk, Miłość XVI, 16
Johnson 199 | Franklin 225

Tłumaczenie Teresa Pelka, 2017.
Tekstu można używać pod którąkolwiek z tutejszych licencji:
Licencja Creative Commons 4.0, BY-SA 3.0, Licencja 2.5.
* * * * *
Jeśli jej umiejętność została wzięta za nadnaturalną, świat może i nigdy nie widział jej oryginalnego pisma. Zapraszam do Wierszy Emilii Dickinson w przekładzie Teresy Pelka: zwrotka tematyczna, notki o inspiracji greką i łaciną, korelacie z Websterem 1828 oraz wątku arystotelesowskim, Rzecz perpetualna — ta nie zasadza się na czasie, ale na wieczności.
Format elektroniczny $2.99
Okładka twarda, 268 stron, $22.34

Załączona analiza utworów pożytkuje kryterium obejmujące epsilon, strukturę orzeczenia, kontur samogłoskowy, fonemikę, odniesienie osobowe w myśli abstrakcyjnej i ogółem stylistyczną spójność. Rezultat wspiera zastrzeżenia względem oryginalności zszywek. Zawsze jest też proste pytanie: czy wierzymy, że Emilia Dickinson próbowała opowiedzieć o bardzo wyjątkowych Pszczołach, Uszach, czy Ptakach, tak szczególnych, że je piszemy z dużej litery?