Z pozłoci

ENG

Kokon się cieśni, kolory droczą,
Powietrza czuciem szukam;
Niewiadomą skrzydeł mych zdolnością
Ginie szaty mej sztuka.

Władzą motyla niewątpliwie jest
Własna latania możność;
W swym majestacie, przyzwala mi łęg
I nadaje przestworze.

Pobudki muszę więc brać nieufnie,
Przy znakach się miarkować,
I gaf nazbierać, jeżeli w końcu —
Wziąść nić błękitu boską.

Pierwodruk, Czas a Wieczność VI, 6
Johnson 129 | Franklin 142

Tłumaczenie Teresa Pelka, 2017.
Tekstu można używać pod którąkolwiek z tutejszych licencji:
Licencja Creative Commons 4.0, BY-SA 3.0, Licencja 2.5.
*****
Jeśli jej umiejętność została wzięta za nadnaturalną, świat może i nigdy nie widział jej oryginalnego pisma. Zapraszam do Wierszy Emilii Dickinson w przekładzie Teresy Pelka: zwrotka tematyczna, notki o inspiracji greką i łaciną, korelacie z Websterem 1828 oraz wątku arystotelesowskim, „Rzecz perpetualna — ta zasadza się nie na czasie, ale na wieczności”.
Format elektroniczny $2.99
Okładka twarda, 272 strony $22.34

Załączona analiza utworów pożytkuje kryterium obejmujące epsilon, strukturę orzeczenia, kontur samogłoskowy, fonemikę, odniesienie osobowe w myśli abstrakcyjnej i ogółem stylistyczną spójność. Rezultat wspiera zastrzeżenia względem oryginalności zszywek. Zawsze jest też proste pytanie: czy wierzymy, że Emilia Dickinson próbowała opowiedzieć o bardzo wyjątkowych Pszczołach, Uszach, czy Ptakach, tak szczególnych, że je piszemy z dużej litery?