Na próżno

EN

Żyć z tobą nie mogę;
Byłoby to życie,
A życie jest właśnie
Poza tym regałem,
Co zakrystian ma klucz
I układa — nasze
Życie — jego porcelanę,
Jakby filiżankę
Od małżonki opuszczoną,
Obtłuczoną lub dziwaczną;
Nowe Sevres cieszy,
Stare pękają.

Nie mogłabym z tobą umrzeć,
Bo to czekanie,
By drugiemu oczy zamknąć —
Ty byś nie umiał.
A ja, czy bym mogła, obok
Patrzeć jak kostniejesz,
Sama bez władzy nad mrozem,
Śmierci przywilejem?

Nie mogłabym z tobą wstawać.
Przyszłoby twej twarzy
Jezusa światłość przewyższać;
A nowej takiej świetności
Jak z cudzej ziemi się jawić
Oczom za domem stęsknionym,
Ale ty, nie jak on,
Byłbyś tuż, blisko.

Sądziliby nas — jak?
Ty Niebu pomagałeś, wiesz,
Bądź też próbowałeś;
Ja bym nie mogła,
Bo ty natchnieniem dla oka,
A ja oczu już nie miałam
Dla wspaniałości tak skąpej,
Jak Raju.

Gdybyś się zatracił, ja też,
Choćby me imię
Rozgłośnym dźwiękiem
W Nieba opiniach;
I gdybyś ty zbawiony był,
A ja wyklęta
W czymś, co ciebie oszczędzono,
Piekłem byłoby samo to.

Musimy więc w oderwaniu,
Ja tu, a ty tam
Drzwi uchylone, są
Jak oceany;
Są modły,
Byt kruchy,
Jest rozpacz!

Pierwodruk, Miłość XII, 12
Johnson 640 | Franklin 706

EMILY DICKINSON, KSIĄŻKI

Tłumaczenie Teresa Pelka, 2017.
Tekstu można używać pod którąkolwiek z tutejszych licencji:
LICENCJA CREATIVE COMMONS 4.0, BY-SA 3.0, LICENCJA 2.5.
Wordsworth and Bläck, Color Silver and GoldPióro Wordsworth & Bläck, $19.99
Stalówka średnia, 6 nabojów, tłoczek, oraz eleganckie etui twarde.