GÓRSKI masyw siadł na równinie
Siedzisku jego wiecznym,
Obserwacje jego wszechstronne,
Wejrzenie jego wszędzie.
Sezony broją mu u kolan,
Jak wokół ojca, dzieci:
Jest on pradziadem dziennej pory,
Przodkiem wschodzenia słońca.
Pierwodruk, Natura XI, 21
Johnson 975 | Franklin 970
■→ORYGINAŁ, HIGGINSON I TODD STRONA 93;
■→WYDANIE TERESY PELKA PO ANGIELSKU.
Tłumaczenie: Teresa Pelka, 2017.
Tekstu można używać pod którąkolwiek z tutejszych licencji,
■→Creative Commons 4.0, BY-SA 3.0, Licencja 2.5.
Także na licencji Creative Commons:
■→Źródło do poezji Emily Dickinson, utwór po utworze.
■→Notki do poezji Emily Dickinson.
REKLAMA

Świat może i nigdy nie widział jej oryginalnego pisma, jeśli jej umiejętność została wzięta za nadnaturalną. Zapraszam do Wierszy Emilii Dickinson w przekładzie Teresy Pelka: zwrotka tematyczna, notki o inspiracji greką i łaciną, korelacie z Websterem 1828 oraz wątku arystotelesowskim, Rzecz perpetualna — ta nie zasadza się na czasie, ale na wieczności.
Wolny dostęp,
■PDF w Internet Archive
■E-pub
■Okładka twarda, 268 stron