JELEŃ, zraniony skacze najwyżej,
Jak mówi łowca, słyszałam;
Jest to przystępem śmierci jedynie,
Wnet, cisza między krzewami.
Jak ugodzony kamień się miota,
Jak stal, co skacze, deptana,
Policzek co i raz jest czerwieńszy
Pod raptownymi żądłami!
Wesołość to kolczuga cierpienia
Uczy ramię roztropności:
Aby broczenia nikt nie wypatrzył
I krzyknął, „Jesteś rażony!”
Pierwodruk, Życie poem VIII, 8
Johnson 165 | Franklin 181
■→ORYGINAŁ, HIGGINSON I TODD STRONA 20;
■→WYDANIE TERESY PELKA PO ANGIELSKU.
Tłumaczenie: Teresa Pelka, 2017.
Tekstu można używać pod którąkolwiek z tutejszych licencji,
■→Creative Commons 4.0, BY-SA 3.0, Licencja 2.5.
Także na licencji Creative Commons:
■→Źródło do poezji Emily Dickinson, utwór po utworze.
■→Notki do poezji Emily Dickinson.
REKLAMA

Świat może i nigdy nie widział jej oryginalnego pisma, jeśli jej umiejętność została wzięta za nadnaturalną. Zapraszam do Wierszy Emilii Dickinson w przekładzie Teresy Pelka: zwrotka tematyczna, notki o inspiracji greką i łaciną, korelacie z Websterem 1828 oraz wątku arystotelesowskim, Rzecz perpetualna — ta nie zasadza się na czasie, ale na wieczności.
Wolny dostęp,
■PDF w Internet Archive
■E-pub
■Okładka twarda, 268 stron