Ludzie umieją być rozsądni kiedy warto, a dalej, nauczyć się rzeczy wartej nauki. Cóż, czy moglibyśmy mieć w konstytucji wskazanie na matematyczną całkę?
Pomyślałam o tym robiąc swoje ćwiczenie o Polskiej Republice, o finansach kraju przy robotyce masowej, kiedy większości zatrudnienia jak dzisiaj już nie ma.
Oczywistym przy wideo tutaj pytaniem jest, skąd by ludzie mieli brać pieniądze, jeśli nie będzie już pracy?
Każda na to pytanie odpowiedź musiałaby rozważać rząd kraju jako biznes co przynosi zysk narodowi.
Jakkolwiek śmieszny zdawałby się taki pomysł, to bez rynkowego obrotu, czyli nabywców, nie trzeba człowiekowi robota. Produkty zbierają kurz, rdzę, albo gniją w składzie.
Zapraszam do mojego ćwiczenia z demokracji.
Virtual country
Exercise at democracy
Matematyczne całki są w użyciu od Starożytności. Dziś ich ludzie używają by kalkulować średnie wartości krzywych, a te umieją graficznie reprezentować finanse; lub aby się rozeznawać w funkcjach pierwotnych, jak gdy okreśłać finansowe sumy jakie mogą być przyznane. Całkę się oznacza, gdy okreśłać by limit.
Księgowość kraju byłaby przeważnie grafikiem czy plackiem 2D, a objętość drukowanej waluty wolałaby trzy wymiary. Całki wyglądają tu naturalnie. Dają radę i z takim 2D, i 3D.
Jeżeliby argumentować że matma jest trudna, zważmy, konstytucje były ogółem w Starożytności trudne, bo ludzie nie umieli czytać i pisać. W starożytnym Egipcie feudalni faraonowie utrzymywali nawet iż pismo było święte, a całe to mnóstwo obrazków mówiło ludziom by się nawet nie próbowali uczyć. Dziś piśmienność jest standardem także w architekturze, a matematyka nie ma jak być spoglądaniem za daleko w przyszłość.
Co przyniesie przyszłość? Robotyka już tu jest. Roboty umieją przygotowywać jedzenie i je podawać; drukować budynki; robić ubrania; konstruować samochody. Przyszłość ludzkości to kreatywność. Miła przyszłość, jak ją dobrze zorganizować; potencjalnie jednak koszmar nędzy.
Hossa i klapa przeszły do historii. Lista giełdowych krachów pokazuje iż co idzie w górę spada w dół, chyba że ma człowiek … „coś”. Trwałe polepszenie też się na Ziemi zdarza.
Czym jest to „coś”? Pieniądz ma wartość kiedy jest wolnorynkowy obrót oraz trwały standard życia. Mniej lub więcej tak właśnie pewien Franklin Delano Roosevelt Amerykę uratował, zawieszając parytet który metal jak złoto zdolny był przynieść.
Dlaczego mieć dla pieniądza odniesienie do metalu? Waluta potrzebuje stabilności, a złoto nie ma dość ducha. Historycznie, tak właściwie nie byłoby ekonomii z parytetem złota, a bez długu. Rooseveltowi się udało z tym zawieszeniem parytetu złota, a było to ekonomicznie wskazujące, że ów środek naprawczy zadziałał.
Władca znany jako Juliusz Cezar zgodził się mieć monetę miedzianą. Każdy z zapasem miedzi dość dużym, mógł jego monetę poddać zniżce, bo im powszechniejszy, tym mniej wartościowy się staje metal. O ile wartość monety by była po tej stronie co pokazuje głowę władcy, da się ten wzorzec drukować na papierze.
Pusty wydruk może tylko skutkować inflacją; ale jeśli jest dobry obrót i standard życia, dbać wystarczy by właściwa była objętość pieniądza.
Nawet sobie nie wyobrażam o tym myśleć bez matematyki.
„Wartość towarowo-pieniężna” kontynuuje karierę w ekonomii, podczas gdy parytet konstytucyjny by mógł budzić dość zaufania: nie da się takich rzeczy zmienić szybko i ukradkiem, by spekulować. Ażeby rynek nie był nazbyt scentralizowany, opodatkowanie regionalne by mogło rozpoznawać pasma wyznaczane względem obrotu lokalnego.
Dobra wstążka się nadaje i do pasmanterii.

Pomimo robotyki, możemy nie tworzyć wizji bezrobotnych i biednych przy ludzi jak wylegają na ulice miasta w poszukiwaniu jedzenia. Możemy też nie wróżyć światowego konfliktu.
To raczej zagraniczne wydatki monarchii bardziej by dawały do takiej myśli okazję, gdzie UK oferuje ■100 tysięcy darmowych dronów by się uczyć z doświadczenia; okrutny to pomysł na uczenie się, gdy Sekretarz Generalny NATO Rutte jest historykiem i Holendrem, trzymającym z monarchią.
Postęp z kapitalizmem mógłby oznaczać „dywidendę z obrotu”, jak ktoś lubi takie skrótowe etykietki. Preferowaną formą rządu jest republika, a temat wiecznotrwały: mieliby w Niebie pieniądze? Obrazowane jest jako lepsze miejsce, a tymczasem nie byłoby złotej monety gdzie złoto jest pospolite.
REKLAMA

O pieniądzach powiedział,
Jeśli człowiek wie jak się nimi zająć, są po prostu wygodne; o wiele lepsze niż barter. Da się spodziewać iż w Wielkim Po byłaby jakaś waluta, ale raczej nie będzie tam dla dusz pracy na zmiany w fabryce. Dzionek nie wyobrażał sobie by mieli tam parytet złota, ale rozumował, parytet konstytucyjny byłby bliskim pojęciem, a dawał stabilność jak ze złotem w czas pokoju na Ziemi.
Jeżeli kraj, region czy stan byłyby obligowane odkładać pieniądz w proporcji do krajowego, regionalnego, czy stanowego rynkowego obrotu, procent, jaki by to nie był uzgodniony instrument finansowy, zapewniać by mógł środki na wypłaty dla obywateli. Pieniądz na tak dużą skalę to z pewnością matma.
Nadal trudno znaleźć w internecie finansową sumę roczną obrotu krajowego, jednak dla porównania, GDP w USA było 27720.71 miliardów dolarów w 2023. Pomyślmy, każdy stan jest obligowany odkładać pieniądz w proporcji do swego obrotu, ulokować go w banku i płacić procent obywatelom?
Irlandzka nadwyżka za 2024 miała być na jakieś 8 miliardów przed ■podatkiem Apple, w sumie się to okazało jakimiś 25 miliardami wedle ■The Irish Times, podczas gdy obywateli kraju jest jakieś 7 milionów — dość by odłożyć milion za każdą osobę w banku i im wypłacić dywidendę. Ludzie wydaliby pieniądze i „dokonali magii” — obrotu. Bez żadnych preferencyjnych stawek, sumą tą byłoby jakieś 400 euro ekstra na miesiąc, lub jakieś 4800 na rok.
Jak długo inwestycje bankowe są legalne, to w proporcji do obrotu i na rocznej stawce bazowej nie byłoby to puste czy fałszywe, nieco pieniądza wydrukować. Gdybyśmy mieli żyć z objętością wydruku jak za czasów Benjamina Franklina, musielibyśmy się uciekać do barteru, bo nie wystarczałoby banknotów.
Jeden procent od 27720.71 GDP byłoby 277.2071, a kraj nie musiałby pieniędzy z banku wycofywać. Obrót to oczywiście liczba większa, więc prawdopodobnie rozmawiać i zaczynać by od ułamku procenta, względem obrotu i wypłat na standard życia. Część z tych pieniędzy państwo by zachowywało: legalnie i dobrze opłacany rząd jest prawdopodobnie najlepszy.
Tak mówię, ■The Hunger Games przede wszystkim brak postawy.

„Prezydent otrzymuje podczas swej kadencji oraz potem jawne dożywotnie wynagrodzenie finansowe, która to suma nie może zostać umniejszona. Nie otrzymuje żadnego innego uposa
żenia, od Republiki, Regionów, bądź przedsięwzięć rodzimych czy zagranicznych, z wyjątkiem swej własności.
Jako rządowy funkcjonariusz, otrzymuje motywacyjny bonus, równy temu Gestora w wybranym przez głowę państwa Regionie, nie będącym Regionem zamieszkania głowy państwa w czasie wyborów; żaden Region nie pozostaje prezydenckim przez dłużej niż pięć lat, a każdy może zostać wybrany ponownie po latach piętnastu.
Gestorska proporcja motywacyjna jest finansową trzykrotnością całki oznaczonej gdzie wartością dodatnią jest średnia wypłata na standard życia w sumie rocznej, jednostka waluty za liczbę całkowitą jeden.
(Gubernator kojarzyć się może z caratem, a wojewoda z czasami szlachty i zajazdów; słówko Gestor nie ma tych wad.)
Konstytucyjne funkcje mogłyby się stać użyteczne w handlu, krajowym i zagranicznym, jak parytet, tylko bardziej elastyczny i nezależny od metalu. No, nie da się cały czas polegać na magii.

Virtual country
Exercise at democracy
Niechże podkreślę, powyższe to ćwiczenie, aby zobaczyć jak taka całka by nawet wyglądała w takiej treści. PDFy są po to by wszelka dyskusja była pokojowa i otwarta.
Po krótkim komentarzu o przyzwoleniu irlandzkiego rządu by głosowali ludzie z syndromem Downa — którym jest, 99% procent owych osób zgłasza jakąś umysłową dysfunkcję — chciałabym się skupić na mojej krytyce polskiej konstytucji.
Moim wybranym źródłem jest Polski Trybunał Konstytucyjny, gdyż jako autorytet prawny kraju siłą rzeczy przedstawiają uznane tłumaczenie oficjalne na angielski.
■Polska Konstytucja po angielsku;
■Polska Konstytucja po polsku.
Moim pierwszym i zwyczajowym zastrzeżeniem jest, Polski Trybunał tłumaczy „ojczyznę” jako homeland. Ojcowie to nie budynki czy domy, podczas gdy to ważne by człowiek mógł kraj kojarzyć z dobrym po prostu dachem nad głową. Polski nie ma słówka na „homeland”, kraj gdzie człowiek ma swój dom; zapraszam do ■Polski z przyrządami.
Polskie Rzeczpospolita, dosłownie pospolita rzecz, jest tłumaczona jako republika, choć głową pierwszej takiej polskiej „republiki” był król ■Jagełło, a takoż kraj oczywiście nie mógł być republiką. Mówiłby człowiek że są pospolici, commonplace, o każdym chłopaku i dziewczynie, mówiąc pospolity o nim, a pospolita o niej. Nie ma tu pola do manewru. Muszą być obywatele.
Polski akt prawny z roku 1997 nie rozpoznaje poprawnie trójpodziału władzy. Artykuł 169 tworzy „legislaywną egzekutywę, dla polskich samorządów, by wykonywały swe obowiązki poprzez organy konstytutywne oraz wykonawcze.
Prezydent jest definiowany jako nadrzędny przedstawiciel Polskiej Rzeczpospolitej oraz gwarant trwania autorytetu państwa, a pojęcie egzekutywy pojawia się w Rozdziale 5 jedynie we frazie „rozporządzenie wykonawcze”, w artykule 142, co Konstytucja po polsku przedstawia słówkiem „zarządzenie”.
Już Rozdział 1 wprowadza sprawowanie władzy znane jako mobokracja. Artykuł 4 mówi, władzę nadrzędną nadaje się Narodowi, a ludzie mogą tę władzę sprawować bezpośrednio.
Rozdział 1 Artykuł 10 relacjonuje o Trójpodziale w dwóch zdaniach, i absolutnie nic by potem względem kraju nie było. Artykuł 11, zaraz potem, mówi o partiach politycznych.
Artykuł 18 stwierdza iż małżeństwo może być tylko związkiem mężczyzny z kobietą. Ja byłam zdegustowana pomysłem Eltona Johna, by ony był ojcem, a jego męskiej płci partner matką (a!), ale poza tym nic nie mam przeciwko małżeństwom homoseksualnym. Żadne państwo nie powinno forsować rozwiązań quasi-prawnych.
Zaraz potem, Polska obiecuje pomoc weteranom. Luźne to są jakieś notatki (■Artykuł 19).
Konstytucyjne preambuły nie są prawem, to wyznaczają artykuły, jednak ów wstęp wyjaśnia że Konstytucja nie jest nadrzędnym prawem kraju — jest prawem bazowym. Proszę pozwolić że ponownie odnotuję, to tłumaczenie Polskiego Trybunału Konstytucyjnego, a takoż nie ma jak być przekładu bardziej ■przysięgłego, czy także zdatnego dla celów prawnych.
We, the Polish Nation — all citizens of the Republic, both those who believe in God as the source of truth, justice, good and beauty, as well as those not sharing such faith but respecting those universal values as arising from other sources, beholden to our ancestors for (…) our culture rooted in the Christian heritage… Recognizing our responsibility before God or our own consciences, hereby establish this Constitution of the Republic of Poland as the basic law for the State.
Polska była podzielona na gruncie wiary przez dekady, jesli nie dłużej, a pomysł tutaj dodaje nacisku.
Mnie tam nie było, kiedy ludzie omawiali dobry wygląd. Piękno względem ludzi głównie jest postrzegane jako płci żeńskiej i w sztukach, toteż tutaj implikacją musi być, iż poddać należy aktom normatywnym męską osobistą pielęgnację.

Pomysłem na krajowe finanse jest ekonomia „rynku społecznego” , a nie wolny rynek (Artykuł 20 Rozdział 1).
Założenie kościoła wymaga porozumienia z Radą Ministrów (Artykuł 25.5 ).
Artykuł 30 opisuje ludzką godność jako „nienaruszalną”. Nie dostarcza się zbroi ani fortecy, możliwie dlatego większość ludzi preferuje przymiotnik „niezbywalna”.
Artykuł 31.1. mówi, Jakiekolwiek ograniczenie realizacji konstytucyjnych swobód i praw może zostać nałożone jedynie drogą statutu.
Innymi słowy, statuty są nadrzędnym prawem kraju.
31.3. mówi, takie ograniczenia nie naruszą istoty swobód i praw.
Nie wiedząc czym owa istota jest, bo Konstytucja nie wyjaśnia, dowiadujemy się że naruszenie może być dozwolone drogą statutu. Konstytucja nie jest prawem nadrzędnym, jak to mówią we wstępie.
Artykuł 32 ma ową legendarną grę słów, all people shall be equal before the law gdzie słówko, before, odnosić się może do miejsca zarówno jak czasu. „Od Annasza do Kajfasza” opisywałoby jedną taką polską tradycję.
Nie mam zastrzeżeń do artykułu 33, zastanawiam sie tylko dlaczego brytyjska pisownia dla słówka honor (to stamtąd pisownia pochodzi, z Anglii).
Konstytucja USA ma formę shall, a ta się różni od brytyjskiej, bo nie mówi o mocnych i takich z woli postanowieniach. Frazy jak crime shall have been committed tak naprawdę mówią, jeżeli się to stanie. Amerykański ma formę modalną will, dla postanowień.
Polski Artykuł 40 mówi, The application of corporal punishment shall be prohibited. Z brytyjską pisownią dla honoru, wysłowienie robi wrażenie przyszłe: będą zakazane to nie to samo co są zakazane, a polska Konstytucja nie ma ustanawiać nowego kraju.
Artykuł 34.1., Polskie obywatelstwo będzie nabywane z racji urodzenia się z rodziców będących polskimi obywatelami.
Jeżeli twój ojciec to tylko mężczyzna, a matka to tylko kobieta, to nie wystarcza; pewnego dnia, w przyszłości, dostaniesz swe obywatelstwo…
Artykuł 34.2: Nie da się polskiego obywatelstwa stracić, a Konstytucja mówi że można się go zrzec, tylko by dodać, o ile pozwoli Prezydent, ■Polska przyrządowa.
Artykuł 39, liczba nieco wrażliwa u większości ludzi z Polski, bo się Druga Wojna zaczęła inwazją na Polskę w 1939, mówi: No one shall be subjected to scientific experimentation, including medical experimentation, without his voluntary consent.
Dlaczego ludzie wolą informed consent? Dlaczego wolą jego lub jej zgody, raczej niż jedynie jego?
Seksistowska stronniczość (co do roku 1997) trwa przez cały artykuł 41 — a co mają względem nieprawnego przetrzymywania zrobić kobiety? — gdzie niebezpieczeństwa modalnej formy „shall” pozostają w mocy.
Jak gdyby chcąc pomóc się z nieprawnym przetrzymywaniem czy karą cielesną wywinąć, Artykuł 42 karałby działanie, a nie sprawcę; mówi: punishment of any act.
Artykuł 42.3. upewnia się iż każdy jest „jakoś” winny: Każdy będzie uważany za niewinnego dopóki (jego czy jej) wina nie zostanie określona ostatecznym wyrokiem sądu — Everyone shall be presumed innocent of a charge until his guilt is determined by the final judgment of a court.
Artykuł by mógł dodawać, jakkolwiek długo by to trwało, by określić?
Zbrodnia to zbrodnia, chyba że polityczna, mówi Artykuł 44, gdzie polski i angielski idą w odmienne ścieżki: po polsku wygasanie jest zawieszone na czas gdy istniała polityczna przyczyna, a po angielsku jest o ów polityczyny czas przedłużone, podczas gdy ludzie od niepamiętnych czasów mówią, czas to pieniądz.
Które zawieszamy, a które przedłużamy, czas czy pieniądz?

The statute of limitation regarding actions connected with offences committed by, or by order of, public officials and which have not been prosecuted for political reasons…
Cóż by na myśl przyjść mogło… Magiczna liczba 44 z Mickiewicza ■Dziadów, ponieważ jej nie rozszyfrowano; albo, jak z Kajem i Gerdą (■Królowa Śniegu), przyjdzie może taki czas, spojrzy jedno drugiemu w oczy i od razy wszystko będą rozumieć; a gdyby ludzie nalegali że trzeba czasu by dorosnąć, poczytać człowiek może ■nieco Gałczyńskiego,, tego ze złotą rybką i dawnym czasem co lgnie.
48 mówi po angielsku, dzieci co je warto liczyć to chłopcy (w polskim jest kwestia rodzaju gramatycznego słówka dziecko). Parents shall have the right to rear their children in accordance with their own convictions. Such upbringing shall respect the degree of maturity of a child as well as his freedom of conscience and belief and also his convictions.
Artykuł 62 wprowadza w angielskim szerokie pojęcie „prawnej niezdolności”, w miejsce polskiego ubezwłasnowolnienia, gdzie „wspomagane podejmowanie decyzji”, także jak przy poruszaniu się, przynależałoby z pojęciem niezdolności, ale nie oznaczało szaleństwa. Mogą korzystać z takiej pomocy niektórzy weterani, a pewnie i tak nie powinno być żadnego „niewyraźnego prawnego zakresu”.
Artykuł 64 ma kolejną po angielsku enigmę, o mieniu indywidualnym: The right of ownership may only be limited by means of a statute and only to the extent that it does not violate the substance of such right.
Uprzednio mieliśmy istotę prawa „esencjonalną”. Jak teraz dodać „substancjalną”, Polska by mówiła że nie da się jej ufać.
Skutek uboczny jest taki, że moja matma w konstytucji wygląda na znacznie bardziej zrozumiałą.
Artykuł 65 mówi, Everyone shall have the freedom to choose and to pursue his occupation and to choose his place of work. Polski ma antecedencję co koreluje z liczbą mnogą.
Artykuł 85 czyniłby przygotowania by powoływać kobiety do służby wojskowej: It shall be the duty of every Polish citizen to defend the Homeland. Tu na szczęści da się polski brać za ściśle męskoosobowy.
Artykuł 87 zapewnia że Konstytucja nie jest prawem nadrzędnym kraju: Źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej są na obszarze działania organów, które je ustanowiły, akty prawa miejscowego.
Jako że jest co do konstytucji ogółem takie spodziewanie, że są prawem nadrzędnym, na myśl może przyjść George Orwell: Dwójmyślenie to zdolność zachować w umyśle dwa sprzeczne poglądy i akceptować obydwa” (1984).
Na Orwellowski wygląda styl Artykułu 88, The condition precedent for the coming into force of statutes, regulations and enactments of local law shall be the promulgation thereof, gdzie polski mówi że trzeba ustawę wydać aby mieć dane prawo. Ni słówka co by się z mleczkiem kojarzyło (łacińskie ■mulgeo).

Polityka jest kontynuowana jako gra w berka na przestępstwie, w Artykule 105: Od dnia ogłoszenia wyników wyborów do dnia wygaśnięcia mandatu poseł nie może być pociągnięty bez zgody Sejmu do odpowiedzialności karnej.
Egzekutywie pozwala się zamknąć Legislatywę w Artykule 155, wystarczy wybrać kandydatów: W razie nieudzielenia Radzie Ministrów wotum zaufania w trybie określonym w ust. 1, Prezydent Rzeczypospolitej skraca kadencję Sejmu i zarządza wybory.
Postanawia się iż Skarb Kraju będzie mleczną krową, mówi artykuł 167.2.: Dochodami jednostek samorządu terytorialnego są ich dochody własne oraz subwencje ogólne i dotacje celowe z budżetu państwa.
Monopol państwowy może wszystko objąć, mówi artykuł 216.3.: Ustanowienie monopolu następuje w drodze ustawy.
Cała mowa o pieniądzach była jednak dotąd zbędna. Wartość pieniądza wyznacza bowiem jeden bank: Centralnym bankiem państwa jest Narodowy Bank Polski. Przysługuje mu wyłączne prawo emisji pieniądza oraz ustalania i realizowania polityki pieniężnej. Narodowy Bank Polski odpowiada za wartość polskiego pieniądza, mówi artykuł 227.
Artykuły do 233 mówią o środkach nazwyczajnych, jak przy stanie wojennym, klęskach żywiołowych czy wojnie, ażeby 233.2., zaraz następny, kwalifikował ateizm lub niewiarę jako brak: Niedopuszczalne jest ograniczenie wolności i praw człowieka i obywatela wyłącznie z powodu rasy, płci, języka, wyznania
lub jego braku, pochodzenia społecznego, urodzenia oraz majątku.
Polski narodowy antagonizm bynajmniej sobie nie poszedł.
Artykuł 234 powraca do stanu wojennego by stwierdzić iż ma być po to, by zatwierdzać, ściśle: Jeżeli w czasie stanu wojennego Sejm nie może zebrać się na posiedzenie, Prezydent Rzeczypospolitej na wniosek Rady Ministrów wydaje rozporządzenia z mocą ustawy w zakresie i w granicach określonych w art. 228 ust. 3-5. Rozporządzenia te podlegają zatwierdzeniu przez Sejm na najbliższym posiedzeniu.
Artykuł 235 przeczy jakoby poprawki były częścią Konstytucji; mogą być tylko statutami, po angielsku, lub odrębnymi ustawami, po polsku: Po zakończeniu postępowania określonego w ust. 4 i 6 Marszałek Sejmu przedstawia Prezydentowi Rzeczypospolitej uchwaloną ustawę do podpisu. Prezydent Rzeczypospolitej podpisuje ustawę w ciągu 21 dni od dnia przedstawienia i zarządza jej ogłoszenie w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej.
Na koniec, przy tym swom ćwiczeniu, pomyślałam że Konstytucja powinna zakazywać w administracji kraju nazw dla miejsc czy adresów które się wywodzą z praktyk uwłaczających prawom człowieka. Katowice to tutaj polska klasyka, jako że większość ludzi by nazwę wywiodła od słówka na wykonawcę tortur i egzekucji po polsku, kat.
Historycznie była tam jakaś taka placówka, za monarchii. NIektóre źródła powiedzą, kat było słówkiem na osiedleńca, tyle oryginalnie było to kąt, jak po polsku na nisze i zakątki. Cóż, musiało być tak że się stało kat tylko w Katowicach, które to miasto jest na Śląsku, a ta nazwa nie staciła swojego ą bynajmniej. Większość ą i ę pozostaje, bo przybyły z Francji gdzieś za czasów króla Jageiłly.
Jakąkolwiek ja byłam w stanie znaleźć etymologię, mówi, kat to wykonawca tortur i egzekucji.
Zapraszam, przeczytajcie i porozmawiajcie,
■Republika Constitution in English;
■Republika Constitution in Polish.
Dla kraju pieniędzy i matmy, inspiracją może być po prostu coś co wprowadza człowieka w dobry do myślenia nastrój, będąc gdzieś na widoku. Traktujmy rzecz od dobrej strony, jak radził Konfucjusz. 人段 to czynnik ludzki. Kreatywność to przypuszczalnie przyszłość ludzkości, możliwie i też z irracjonalnym i transcedentalnym ■Gelfondem.

REKLAMA

O pieniądzach powiedział,
Jeśli człowiek wie jak się nimi zająć, są po prostu wygodne; o wiele lepsze niż barter. Da się spodziewać iż w Wielkim Po byłaby jakaś waluta, ale raczej nie będzie tam dla dusz pracy na zmiany w fabryce. Dzionek nie wyobrażał sobie by mieli tam parytet złota, ale rozumował, parytet konstytucyjny byłby bliskim pojęciem, a dawał stabilność jak ze złotem w czas pokoju na Ziemi.
