Dysertacja Taylora, rozdział 2

■→Oryginalny tekst angielski jest dostępny z notkami o słownictwie.

Skierujmy teraz uwagę na wyraźną opozycję Arystotelesa względem Platona, w traktacie „O duszy”. Celem Arystotelesa jest przebadać tu poglądy filozofów na duszę, w czasach jemu uprzednich oraz współczesnych; utwierdzić to, o czym się da zapewniać, a wykazać czego nie można aprobować wedle zwyczaju w użyciu nazw, gdyż opinie starożytnych byłyby przy takim przystosowaniu mylące. Platon nazwał żywotność duszy ruchem, na skutek spostrzeżeń o jej ewolucji oraz relacji do pojęcia podzielności, którego nie da się doń stosować w pełni, ani też całkowicie odrzucić; wnosi pojęcie ruchu żywotnego, gdzie dusza odmienia się względem niepodzielnego ukierunkowania, będąc w swej istocie zdolną do ruchu samodzielnego i do takiegoż życia się konkretyzując. Słówkiem poruszalny zaznacza on, iż to życie nie jest współmierne do kierunku niepodzielnego, a frazą własne ja uwydatnia trwanie w orientacji która się nie zmienia; życie zachowuje ów kierunek i jednocześnie samo z siebie tworzy ruch żywotny. Arystoteles jednak miał zwyczaj stosować pojęcie ruchu jedynie do natury jednostkowej, gdzie kontynuację da się ująć miarą, takoż wedle powszechnego uzusu nie tylko odmawia ruchowi fizycznemu niepodzielnej idei, ale i nie przyznaje wyraźnie, jakoby zamysł mógł się poruszać. Platon ma energię przenoszenia za wynikająca z zamysłu niepodzielnego dla ruchu, a dającą się obserwować; dopuszcza w tym zamyśle kierunki przeciwne. Arystoteles rozpoznaje owo przenoszenie, ale nazywa je ruchem, który jest sukcesywny i kontynuowany. Różnica między filozofami jest tu bardziej w terminach niż samej rzeczy.

Pitagorejczycy zwykli byli filozofować symbolicznie, drogą ich matematyki, o normach co by się stosowały nie tylko do Ziemi, a były umysłowe lub fizyczne. Platon przyjmuje postać pitagorejskiego Timajosa i pokazuje go przypisującego prostym kształtom figury z pięciu linii; podobnie, obrazuje go ujawniającego istotę wszechświata za pomocą linii prostych oraz linii na planie koła, ażeby wskazać tym samym naturę pośrednią, między niepodzielnym zamysłem oraz tym, co podzielne, korpuskularne; także linią jedynie, prowadzoną przez punkt, symbolizuje rzecz o trwałym przejawie formy, a też jej przybliżenie do intelektu. Dalej, aby ukazać podążanie niezmiennym kierunkiem, kreśli wynikającą z siebie konwersję rzeczy w samą siebie, co zaznacza prostą linią, a poprzez zakrzywienie na planie koła; tak samo, jakby wyprowadzić z jednej prostej linii dwie, a potem, bardziej do wewnątrz kreśląc, siedem, i pokazać obejmowanie sfer niebieskich względem właściwego wedle zamysłu środka. Obejmowanie to nie trwa niepodzielnie jak boski intelekt, ale na sposób duszy w ewolucji, gdzie symbolem mogą być linie na planie koła, o dynamice jak życie; bo choć intelekt jest założeniem dla ruchu w niebiesiech, działa w połączeniu z zamysłem, a ten spełnia się poprzez ewolucję oraz życie takie, gdzie właściwe centrum przetwarza niepodzielną, twórczą energię intelektu w podzielną i kontynuowaną energię niebios; tę właśnie energię Arystoteles nazywa ruchem i sprzeciwia się Timajosowi jako przypisującemu duszy energię podzielną, w której jest interwał; chyba żebyśmy poszli za uzusem w interpretacji Platona, a wtedy byli zdania, iż dusza albo jest pojęciem rozmiaru, bądź jest poruszana korpuskularnie. Jest jasne, iż połączenie duszy i ciała nie jest jedynie miejscowe; dusza jest istotowa i obecna w całym ciele. Jednakowoż wchodzą w jej skład czynniki, a formę ma w istocie, identyfikacji oraz w tym, iż się różni, zarówno jak ma konstytutywne cechy wspólne swemu rodzajowi; ma to pewnie wyraz w duszy, gdyż wszystkie istoty mają cechy wspólne, ale wedle porządku swojego rodzaju. Wracając do dystrybucji w niebiesiech, liczby harmoniczne wskazują na hipostazę; znaczy to, że współczynniki założenia trwają w zamyśle, a modusem tego trwania jest dążenie do rozbieżności; następnie przechodzą w dystrybucji harmonicznej w stan taki, że się oddzielić nie da; w takiej oto symfonii, harmonia wskazuje na współczynniki determinowane wedle cech szczególnych, gdyż liczba sygnifikuje szczegół. Takoż zamysł świata wprawia ciała niebieskie w ruch gwoli swoistych czynników i w harmonicznej relacji; harmonia różni się wobec zasad, zależnie od ich zakresu czy też wymiaru, gdzie zasady szersze, o współczynnikach pierwszego założenia, stanowią ciągłość o motywacji dla zakresów bardziej specyficznych, a obroty ciał niebieskich odbywają się wedle zamysłu o zdolności do zmiany (evolved life of soul). Arystoteles dowodzi, iż dusza nie jest korpuskularna i jej energia nie ulega podziałowi względem ciągłości, stąd nie byłaby poruszana na planie koła, na styl wielkości korpuskularnych; ruch taki przyjmują ciała niebieskie zgodnie z interwałem, ale nie dusza ludzka, czy sam niepodzielny zamysł wszechświata.

■→Oryginalny tekst angielski jest dostępny z notkami o słownictwie.


REKLAMA

Świat może i nigdy nie widział jej oryginalnego pisma, jeśli jej umiejętność została wzięta za nadnaturalną. Zapraszam do Wierszy Emilii Dickinson w przekładzie Teresy Pelka: zwrotka tematyczna, notki o inspiracji greką i łaciną, korelacie z Websterem 1828 oraz wątku arystotelesowskim, Rzecz perpetualna — ta nie zasadza się na czasie, ale na wieczności.

Format elektroniczny $2.99

Okładka twarda
268 stron, $21.91


POEMS BY EMILY DICKINSON, E-BOOK

The world may never have seen her original handwriting, if her skill was taken for supernatural. Feel welcome to Poems by Emily Dickinson prepared for print by Teresa Pelka: thematic stanzas, notes on the Greek and Latin inspiration, the correlative with Webster 1828, and the Aristotelian motif, Things perpetual — these are not in time, but in eternity.

Electronic format $2.99
E-book | NOOK Book | Kindle
Soft cover, 260 pages, $16.89
Amazon | Barnes & Noble
Hard cover, 260 pages, $21.91
Barnes & Noble | Lulu