En face

Jedynym zatwierdzonym obrazem Emilii Dickinson jest dagerotyp, jaki jej siostra dała podobno niejakiemu Austinowi Baxter Keep w latach 1890-tych. Należy on teraz do kolekcji Emily Dickinson w Koledżu Amherst.

Nie lubię ■→tego dagerotypu jako po prostu niedbałego obrazu ludzkiej istoty. Brakuje sporej części głowy poetki, na ramionach nienaturalnie wąskich, jak uzupełnić linię włosów. Asymetria ust może sugerować udar, bądź drugie usta nałożone na retuszowaną szczękę. Po bliższym przyjrzeniu się, nie byłoby operacją korekcyjną, poprosić chirurga plastycznego by dał komuś taki właśnie wygląd.

Chciałam przetworzyć dagerotyp dla skryptu ołówkiem w PaintShop, by mieć obrazek bardziej znośny. Natrafiłam na warstwę żółtą. Wyglądała trochę jakby w niej był zespół innych cech, czy też inna twarz, jak wola.

CMYK warstwa Y, żółta, to ta gdzie się można spodziewać wpływu światła słonecznego, zarówno jak śladów “doktorowania” obrazu.

Proszę kliknąć i powiększyć.

Dagerotyp okazuje osobę dość niepodobną, jak porównać nosy i oczy w rodzinie Dickinson. Zrobiłam właśnie to, co mniej więcej chciałam zrobić z dagerotypem — na obrazku Edwarda Dickinsona, ojca: Dragan na CMYK warstwie B, czarnej. Cechy stały się wyraźniejsze.

Następnie możemy porównać panią Lavinię Dickinson, siostrę poetki, w obrazku z MyHeritage. Pani Lavinia byłaby dzieckiem, a kobieta — panią Norcross-Dickinson, matką? Pozostaje teraz zastanawiać się kiedy fotografia została wynaleziona, lub kontynuować z cechami. Wybieram to drugie. Zaraz potem możemy porównać brata, Austina, oraz panią Lavinię jak na obrazku akceptowanym przez Koledż Amherst.

Dagerotyp Emilii Dickinson odstaje. Ze strony dbającej siostry, oddać jedyny obrazek byłoby niezwykle dziwne (może z wyjątkiem ■→podejrzenia o „czary”). Gdy go dokładnie obejrzałam, pomyślałam iż go oddano jako wadliwy, a dagerotypy ogółem musiały przynosić mnóstwo skarg od klientów. ■→Wikipedia odnotowuje, szybko rozwinięto nowe procesy, by mieć “zdjęcia szybciej gotowe”, gdzie słówko “akceptowalny” pasuje z przymiotnikiem “gotowy”.

Jednakowoż nie ma innych obrazków Emilii Dickinson. Usunęłam z warstwy Y zadrapania, powiększenie nosa, dodatkowe usta, porównałam cechy rodzinne i przetworzyłam dla ołówka. Rezultat jest tutaj. Nie mam go za prawdziwą Emilię Dickinson. Pozostawiam obrazek nieukończonym. Ale nie trzeba tkwić przy dagerotypie, dla belle z Amherst.


REKLAMA

Świat może i nigdy nie widział jej oryginalnego pisma, jeśli jej umiejętność została wzięta za nadnaturalną. Zapraszam do Wierszy Emilii Dickinson w przekładzie Teresy Pelka: zwrotka tematyczna, notki o inspiracji greką i łaciną, korelacie z Websterem 1828 oraz wątku arystotelesowskim, Rzecz perpetualna — ta nie zasadza się na czasie, ale na wieczności.
Wolny dostęp,
■→PDF w Internet Archive
■→E-pub 2.99 USD
Okładka twarda
■→268 stron, 21.91 USD


POEMS BY EMILY DICKINSON, E-BOOK

The world may never have seen her original handwriting, if her skill was taken for supernatural. Feel welcome to Poems by Emily Dickinson prepared for print by Teresa Pelka: thematic stanzas, notes on the Greek and Latin inspiration, the correlative with Webster 1828, and the Aristotelian motif, Things perpetual — these are not in time, but in eternity.
■→Internet Archive, free PDF access;
Electronic format, 2.99 USD
■→E-pub | NOOK Book | Kindle
Soft cover, 260 pages, 16.89 USD
■→Amazon | Barnes & Noble
Hard cover, 260 pages, 21.91 USD
Barnes & Noble | Lulu